Jestes
niezalogowany
ZALOGUJ

 

  WIZYTÓWKA  GALERIA [9]  PRZYJAC. [176]   BLOG   STARTY   KIBIC 
 
szmajchel
Pamiętnik internetowy
A ja ciągle biegam. Biegam, biegam, biegam...

Piotr Książkiewicz
Urodzony: 1987-10-09
Miejsce zamieszkania: Wągrowiec / Poznań
233 / 283


2010-04-11

Dostęp do
wpisu:

Publiczny
Akademickie Mistrzostwa Polski. (czytano: 522 razy)



Akademickie Mistrzostwa Polski w biegach przełajowych - 10.04.2010, Łódź. Ze względu na pracę PUMA Running Experta - miał to być mój jedyny start w tym miesiącu.

Do Łodzi wyruszyliśmy wcześnie rano w dniu startu, autokarem razem z reprezentacjami wszystkich wyższych uczelni w Poznaniu (oczywiście z wyjątkiem AWF-u - gdzie nikogo nie interesują takie imprezy...). Razem z Benkiem mieliśmy reprezentować barwy UAM Poznań.

Po drodze doszły nas informacje o tragedii jaka wydarzyła się w Smoleńsku, od razu wszedłem do internetu szukając potwierdzenia tych informacji... Niestety okazało się to prawdą...
Trochę wstrząśnięci dotarliśmy na miejsce ok. 11. Nie byliśmy pewni, czy bieg nie zostanie odwołany ze względu na żałobę narodową. W końcu okazało się, że bieg się odbędzie, ale bez ceremonii dekoracji zwycięzców. Moim zdaniem to dobre rozwiązanie, szczególnie, że wszyscy zawodnicy byli już na miejscu.


Przechodząc do samego startu, to zamierzałem walczyć o pierwszą sześćdziesiątkę... Może to wydawać się zabawne, ale w takim biegu startuje zawsze bardzo dużo dobrych zawodników, w żaden sposób nie da się tego porównać do biegu ulicznego.

Trasa miała 6km, a zgłoszonych było ok. 350 zawodników. Na starcie ustawiłem się w "pierwszej lini", ale oprócz mnie było w niej ok. 100 innych zawodników :) Linia startowa miała bowiem ok. 70 metrów - i to był największy minus tej imprezy, szeroki start, a 150m dalej - zwężenie trasy do 3-4 metrowej ścieżki i jednocześnie bardzo ostry zakręt (ok. 120 stopni)... Jak można się domyślić trzeba było walczyć i to nie tylko nogami, żeby nie dać się wypchnąć za trasę i zablokować...
Na szczęście udało mi się zająć dość dobrą pozycję. Dzięki temu po pierwszym okrążeniu (połowa dystansu) plasowałem się ok. 80 miejsca, mniej więcej wtedy dogonił mnie Benek (który dał się zablokować na starcie) i biegliśmy razem aż do ostrego podbiegu znajdującego się kilometr przed metą. Tam zaatakowałem, wyprzedziłem ok. 10 zawodników i już do końca postanowiłem nie oddawać pozycji, a jeśli się uda to jeszcze minąć kilku biegaczy... Bieg zakończyłem na 64 miejscu z czasem 19:52, co daje średnią 03:19/km na trasie która nie należała z pewnością do najłatwiejszych. Z naszej drużyny przede mną był tylko Filip Przymusiński, a chwilę po mnie wbiegł na metę Benek oraz kolejny dwaj zawodnicy z "naszej" uczelni. Już wtedy byłem zadowolony. Jeszcze bardziej się ucieszyłem kiedy dowiedziałem się, że drużynowo zajęliśmy 3 miejsce - zdobyliśmy więc brązowy medal Akademickich Mistrzostw Polski :)

Dzisiaj zrobiłem tylko 12km luźnego, leśnego rozbiegania, a za chwilę wybieram się na saunę.


Ciągle ciężko mi uwierzyć we wczorajszą tragedię... Smutek i żałobę można spotkać na każdym kroku...
Wydaje mi się, że obraz naszej polityki się diametralnie zmieni - a na pewno powinien się zmienić, przepychanki między partiami zdecydowanie powinny stanąć na dalszym planie, a politycy powinni się połączyć w działaniach...



Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora


Przemek_G (2010-04-13,21:51): zmieni się na tydzień, a później wszystko wróci do normy...







 Ostatnio zalogowani
Wojciech
22:16
Daro091165
21:52
Pawel63
21:33
Citos
21:33
Dana M
21:12
adam71
21:09
Andrzej Cisek
20:31
Raf  Gav
20:17
romelos
20:15
StaryCop
19:55
grzeniuPl1974
19:50
kubawsw
19:49
drago
19:36
Patriszja11
19:22
jarecki112
18:58
paulaner01
18:57
|    Redakcja     |     Reklama     |     Regulamin     |