2010-03-01
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| Podsumowanie lutego. (czytano: 315 razy)

Początek lutego nie należał do wymarzonych, przez 3 dni byłem wyjęty z życia przez przeziębienie, kolejne 4 dni to były spokojne wybiegania... a później zaczęła się konkretna praca. Tak więc od 4-tego do 28-go lutego - wyszły: 24dni treningowe - więc tylko jeden dzień wolny, ale za to aż 26 jednostek, bo dwa razy wyszedłem na wieczorne rozbieganie. W sumie zrobiłem: 431km (więc nowy rekord). W tym: 8km podbiegów, 3 razy drugi zakres, no i w końcu zacząłem też biegać szybciej... Dwa trzecie zakresy i początek biegania poniżej 4min/km, a wczoraj pierwsze tempo: 5x 2km (06:55-07:08), ciężko było wejść na takie prędkości - po pierwszym odcinku miałem problemy z oddychaniem... Ale żeby osiągnąć coś na Maniackiej to ostatni gwizdek na szybsze bieganie.
W sobotę - która była moim jedynym dniem wolnym w tym miesiącu (nie licząc choroby) - też nie do końca próżnowałem, byłem na konferencji naukowej: "Medycyna w Sporcie" z której wyniosłem dużo cennych informacji, dzięki którym nie tylko mam inne spojrzenie na pewne sprawy, ale także bogatszą wiedzę na temat skutecznej regeneracji - której podstawą nie są odżywki, ale odpowiednie nawadnianie (nie mówiąc o śnie ;))
Walka trwa...
Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora szmajchel (2010-03-01,11:32): Nie inaczej Wiechu :) Rufi (2010-03-01,11:45): To dawaj zaraz jakis artykulik
|