Jestes
niezalogowany
ZALOGUJ

 

  WIZYTÓWKA  GALERIA [9]  PRZYJAC. [176]   BLOG   STARTY   KIBIC 
 
szmajchel
Pamiętnik internetowy
A ja ciągle biegam. Biegam, biegam, biegam...

Piotr Książkiewicz
Urodzony: 1987-10-09
Miejsce zamieszkania: Wągrowiec / Poznań
213 / 283


2010-01-11

Dostęp do
wpisu:

Publiczny
Grand Prix Poznania - odsłona pierwsza... (czytano: 338 razy)

PATRZ TAKŻE LINK: www.gp-poznan.pl



Gdybym chciał policzyć ilość godzin poświęconych projektowi Grand Prix Poznania na pewno była by to trzycyfrowa liczba, ostatnie dni były szczególnie gorące także absolutnie nie mieliśmy z Benkiem czasu na nic innego poza organizacją biegu...
Oczywiście nie zamierzam narzekać - bo wszystko to robimy z własnej woli, nikt nas do tego nie zmuszał, ani nawet nie namawiał - a przede wszystkim dało mi to bardzo dużo satysfakcji i wyznacza pokrótce kierunek działania w najbliższej przyszłości...

Przechodząc do samej imprezy w sobotę wstaliśmy z Benkiem o 6-tej, aby przygotować 60 litrów herbaty - dość ciężko zrobić to mając największy garnek pojemności ok. 3 litrów :)
Poszło na szczęście dość sprawnie i to był dobry prognostyk na cały dzień...
Nie zbił nas z tropu również śnieg który spadł w nocy w bardzo dużych ilościach, odebraliśmy dużo telefonów z pytaniami czy bieg odbędzie się w takich warunkach atmosferycznych.

Dojazd do biura zawodów ze względu na warunki zajął nam dość dużo czasu, ale byliśmy na to przygotowani - pierwsze nerwy były gdy właścicielka lokalu w którym mieliśmy biuro, spóźniała się kilkanaście minut...
Później wszystko działo się tak szybko, że ciężko to opisać - szybko przygotowaliśmy biuro zawodów, tak aby mogło zacząć pracę, oznaczyliśmy trasę itd...
Wbrew obawą udało nam się zgodnie z czasem zakończyć rejestracje zawodników - wydaliśmy 302 numery startowe... Bieg ruszył prawie zgodnie z czasem, mieliśmy zaledwie kilka minut opóźnienia...
Masa ludzi która wystartowała zrobiła na mnie nieprawdopodobne wrażenie i lekko mnie wystraszyła...
Jako starter już wtedy traciłem głos, a był to dopiero początek...

Dotarłem na metę, gdzie trwały ostatnie przygotowania do przyjmowania zawodników. Byłem tak zajęty, że wbiegający zawodnicy praktycznie nie robili na mnie wrażenia. Dopiero teraz dociera do mnie jak duży bieg udało nam się zrobić w naszym organizacyjnym debiucie...
Hasło: "Prosimy o zwrot chipów i numerów" wykrzyczałem tyle razy, że w końcu miałem problemy z mówieniem...

Mniej więcej o 12, gdy większość zawodników już odchodziła do domów, zaczęliśmy zajmować się sprzątaniem, opadły emocje, uświadomiłem sobie że jestem od dobrych kilku godzin na mrozie, że od rana nic nie jadłem... I zrobiło mi się zimno i byłem strasznie głodny...

Mam świadomość, że to co piszę jest strasznie chaotyczne, ale nadal nie do końca ogarniam to wszystko, mam nadzieje - że napisałem o wszystkim co najważniejsze, a temat Grand Prix będzie pewnie wątkiem przewodnim bloga przez jeszcze jakiś czas ;)

Po uprzątnięciu biura i trasy, wróciliśmy z Benkiem biegiem do domu, aby nie stracić dnia treningowego, w sumie zrobiłem w tym dniu ok. 20km :)
Później był już czas tylko na odpoczywanie i świętowanie...

Podsumowując zdobyliśmy bardzo dużo doświadczenia, wiemy jakie popełniliśmy błędy i na pewno będziemy starać się je wyeliminować...
Muszę w tym miejscu podziękować także wszystkim osobom które pomogły nam w organizacji i bez nich ten bieg by się nie odbył: Natalia, Martyna, Marcela, Beata, Asia, Michał, Tarzi, Rafał, Bartek, Kenio, Dybol, Majer, Fuzer... więc ten bieg to nie tylko ja i Benek.

Kolejny bieg już 6 lutego, a teraz czas trochę poświęcić się studiowaniu...

Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora


Aussie (2010-01-11,01:47): Brawo Panowie! :)
Aussie (2010-01-11,01:48): Pardon, Panie & Panowie:))
michu77 (2010-01-11,08:27): Gratulacje! Impreza się udała!
Gosiulek (2010-01-11,10:47): było super fantastycznie:) przepyszna herbatka łagodziła zmęczenie po biegu a śnieg....co tam śnieg, wyszedł Wam rewelacyjnie:)))
adamus (2010-01-11,17:18): Good job Piotr, keep on going!!!!!!
tdrapella (2010-01-11,23:08): Gratulacje i powodzenia w kolelnych edycjach :) Szkoda że do poznania mam taki kawał drogi...
Rufi (2010-01-12,09:08): brak słów - wielki szacun







 Ostatnio zalogowani
Hari
19:46
prokopowicz87
19:43
ruski22
19:42
jaro kociewie
19:21
piotrhierowski
19:14
bobparis
19:09
mogebycostatnixd
18:22
kostekmar
18:12
romano071
17:52
gora1509
17:44
Admirał
17:42
chris_cros
17:41
42.195
17:09
bartekmus
17:05
BOP55
16:47
eldorox
16:45
|    Redakcja     |     Reklama     |     Regulamin     |