2009-12-23
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| Ciepło :) (czytano: 316 razy)

Dla odmiany od trenowania w kilku warstwach odzieży dzisiaj pobiegałem "na krótko" - oddychający t-shirt i krótkie leginsy :) Baaaaardzo miła odmiana... niestety możliwa tylko na siłowni. Warunki na chodnikach w Wągrowcu są tak przerażające, że wycieczka na siłownię była jedyną możliwością zrobienia bezpiecznego, efektywnego treningu - był to jednocześnie mój debiut w trenowaniu na bieżni mechanicznej... Wcześniej kilka razy miałem z nią styczność - ale kończyło się na kilkuset metrach, bo wolałem biegać w terenie.
Debiut z grubej rury... pobiegałem BC2 - chociaż w sumie bardziej BNP: 10km w 40:26 - ostatni kilometr w 3:35... Może trochę za szybko jak na grudzień... ale czułem się bardzo dobrze i tętno też było pod kontrolą... Jazda, jazda, jazda..!
Wczoraj z braku czasu zrobiłem siłę biegową na płaskim - w postaci skipów: 10x 100m - cały trening, ok. 8km - niecałe 50" - a całkiem nieźle wlazło w nogi, więc jeśli się chce to można :)
Wiosna będzie nasza! :)
Ja chcę na narty..! Szanse, że uda się pojeździć w najbliższym czasie nikłe, a jak na złość w telewizji (którą oglądam tylko u rodziców) - ciągle trafiam na narciarstwo alpejskie...
Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora elpaya (2009-12-23,21:15): Plagiat!!! Ja też na ciepło w fitness klubie ;) benek (2009-12-24,13:13): Mówiłem Ci abyś z nami pojechał :] Rufi (2009-12-28,08:23): Tia, a ja już planuje następne narty...i znowu będę rozdarta pomiędzy nartami i bieganiem ech....
|