2009-09-08
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| Półmaraton Philipsa ... czyli rozbieganie w Pile (czytano: 114 razy)

Od czasu moich ostatnich zawodów minęło już blisko sze¶ć miesięcy. Teraz przeszedł czas na półmaraton na swoim podwórku. Po krótkim przygotowaniu zdecydowałem, że dam radę.
Już w sobotę wyczuwało się atmosferę przed biegow±. Przy odbiorze pakietu startowego można było spotkać starych i już nowych znajomych biegaczy. Niedzielna pogoda dopisała, a ja czułem się wspaniale stoj±c znowu z blisko 1500 biegaczami czekaj±cymi na godzinę 11. Potem nie było już tak wesoło. Brak długich wybiegań dał o sobie znać do¶ć szybko. Mimo tych drobnych problemów kontroluj±c czas, szczę¶liwy min±łem linię mety...
Zanim rozjechał mnie samochód z napisem koniec biegu.
:D
PS: W kategorii pracowników Philipsa zwyciężył dak66 broni±c tytułu z zeszłego roku. Walka trwała do ostatniego metra bo pokonał kolegę z pracy o 2 sekundy !
Ja zaj±łem miejce 9.
Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora Henryk W. (2009-09-09,01:01): No 9 miejsce! w pierwszej dziesi±tce! a ilu Was było jeszcze powiedz Mistrzu:) Marysieńka (2009-09-09,06:17): Szacun!!!!!...wiem bowiem co znaczy biec bez przygotowania:)) Tom (2009-09-09,09:43): Heniu... Było nas oczywi¶cie 9. :) :) Tom (2009-09-09,09:44): Marysieńko... Dziękuję.:) Tom (2009-09-09,09:46): Iza... Ten pancerzyk bardzo ładnie dba o moje kolano. :D Tom (2009-09-09,09:48): Wiesiu.. :D, :D, :D.
|