Jestes
niezalogowany
ZALOGUJ

 

  WIZYTÓWKA  GALERIA [1]  PRZYJAC. [19]   BLOG   STARTY   KIBIC 
 
Wojtek W
Pamiętnik internetowy
Moje bieganie

Wojtek Wanat
Urodzony: 1966-06-04
Miejsce zamieszkania: Milanówek
4 / 43


2007-09-29

Dostęp do
wpisu:

Publiczny
Poranno- wieczorne refleksje (czytano: 152 razy)



Dzisiaj wychodziłem biegać jeszcze przy księżycu- była szarówka, powoli wstawał dzień i jako¶ mi to pasowało. Las już jesienny- w żółci i wyblakłej zieleni. Bardzo lubię takie poranne bieganie. Teraz nie muszę się na nie zrywać. Za kilka tygodni będę musiał zaczynać po ciemku.
Wyszło mi, że jedyna rzecz±, w której konsekwentnie trzymam się tego co powinno być podstawa życia jest bieganie. Taka proaktywno¶ć, czyli nie reagowanie odruchowo na bodĽce w bieganiu- bardzo proszę, nie szło, biegałem dychę w 47 minut. Robiłem swoje i teraz o 10 minut szybciej. A w życiu- na każdy bodziec reaguję jak pies- zaczynam się odszczekiwać. Dobrze chociaż że z czasem potrafię się do tego przyznać. Inna sprawa że dla niektórych ludzi to objaw słabo¶ci. Ale to już ich problem a nie mój. Ja nie muszę sobie udowadniać że mam rację i się nie boję (czasem nie mam racji i często się boję).
Takie dłuższe bieganie (rano dwudziecha, wieczorem jedenastka) sprzyja porz±dkowaniu życia. A w ¶rodku miałem zajęcia na uczelni, np. patologie społeczne: uwielbiam uczyć się o sobie, dowiedziałem się, że z punktu widzenia socjologii jestem dewiantem. To wszystko jako¶ uruchamia mi refleksje. Powinienem bardziej porz±dkować swoje życie.


Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora







 Ostatnio zalogowani
Raffaello conti
10:05
studencka
09:37
tomasso023
09:36
filips1
09:23
mandos
09:22
arco75
09:04
42.195
08:10
platat
08:01
jaro109
07:31
kris64
06:23
GrandF
00:28
Piotr100
00:27
maniek79
00:21
pedroo12
23:49
pepe188
22:47
Hieronim
22:32
|    Redakcja     |     Reklama     |     Regulamin     |