2007-02-09
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| Weekend lada chwila i żeglarska nuta :-))) (czytano: 124 razy)

Wczoraj chęci na trening nie brakowało, ale po ¶rodowym WB2 i "krótkiej" nocy strasznie przemęczony byłem i nawet po południu drzemn±łem dwie godzinki, co mi się zdarza bardzo żadko. Żal było rezygnować z zaplanowanego rozbieganka, bo pogoda była OK, ale cosik mi podpowiadało - nie biegnij dzi¶, odpocznij ! cóż było robić - posłuchałem, znowu kilometraż tygodniowy będzie kiepski, ale pocieszam sie tym, że przynajmniej jako¶ć treningów się poprawiła.
Dzi¶ będzie obowi±zkowe OWB1+SB, a w weekend biegówki w Izerach.
:-))). Po ostatnim udanym drugim zakresie, zaczęły mi po głowie chodzić my¶li, żeby jednak pojechać do Trzemeszna na tamtejsz± le¶no-jeziorno-¶nieżn± piętnastkę, i kto wie je¶li nie będę miał innego pomysłu na następny weekend to pewnie tam pojadę, jednak ewentualnych startów w tym okresie nie traktuję specjalnie priorytetowo, dopiero marcow± Maniack± 10 chciałbym pobiec mocno, o ile forma bedzie na tyle dobra żeby nabiegać poniżej 42 minut, bo zakładane na ten rok na dychę 39:xx jest na razie kosmicznie odległe.
Całe szczę¶cie, że dzi¶ jest pi±tek :-))), a w dodatku mam dzi¶ w robocie raut z klientami, więc do popołudnia zleci bardzo szybko, potem bieganko i pakowanko na sobotni poranny wypad w Izery :-)))
Tak się zaaferowałem tym wszystkim, że zupełnie zapomniałem napisać o patentach żeglarskich moim i Dagmary, które wreszcie wczoraj przyszły z Warszawy. W sierpniu i wrzesniu jeĽdzili¶my do Sławy poznawać tajniki żeglarskiego rzemiosła, na które złapali¶my bakcyla rok wcze¶niej na mazurskich wakacjach w kajaku, gdzie w dniu wolnym od wiosłowania znajomi zabrali nas na ostr± jazdę z przechyłami :-))). Egzaminy na patent żeglarza zdali¶my we wrze¶niu, ale na patenty trzeba było poczekać, bo teraz tak jak prawko, patent też jest międzynarodowy, do niedawna nie mieli maszyn do ich druku, dlatego tak długo trzeba było czekać. Gdyby nie moja fotka to bym powiedział, że to ładny "papier" :-)
Na fotce obok Dagmara,ja oraz Ula-nasz Skiper, na rejsie po Bełdanach i ¦niardwach-wtedy złapalismy bakcyla na żagle :-))). Zdjęcie zrobione 08.07.2005 godz. 14:14
Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora |