Jestes
niezalogowany
ZALOGUJ

 

  WIZYTÓWKA   GALERIA   PRZYJAC. [7]   BLOG   STARTY   KIBIC 
 
ozimas
Pamiętnik internetowy
Takie tam moje ble, ble, ble :-)

Jarek Ozimek
Urodzony: 1970----
Miejsce zamieszkania: Chojnów
1 / 76


2007-01-31

Dostęp do
wpisu:

Publiczny
Strasznie czas przyspiesza (czytano: 110 razy)

 

Nie wiem co się dzieje, ale czuję, że czas strasznie u mnie przyspieszył po Nowym Roku i coraz mniej go mam na cokolwiek, poza mało ciekawymi przymusowymi czynnościami. To, że zacząłem tu od dzis coś skrobać tylko potwierdza, że mam świadomość szybko umykających chwil, i że może warto zapisać chocby wyrywki z codziennych zmagań z rzeczywistością. Nie wiem czy będę miał tu o czym pisać, i czy będzie mi się chciało, ale kto wie - jeden wpis na pewno juz bedzie :-) Z bieganiem było podobnie, w zasadzie go wczesniej nie lubiłem, ale sprzyjające okoliczności i mały impuls, którym była zachęta mojej latorośli Dagmary do wspólnego potruchtania, strąciły w zeszłym roku
pierwszy kamień, który pociagnął lawinę :-). Tych kamieni już sie troche osunęło, biegając średnio co drugi dzień, przed paroma dniami przekręciłem 2000km na biegowych ścieżkach, a raczej drogach bo śmigam głównie po asfalcie. Otoczenie też już przywykło do mojego zboczenia, pewnie ludziska sobie myślą że jakiś świr biega bez celu, ale mnie kompletnie to nie obchodzi, nawet cieszę się, że w mojej okolicy nikt nie biega, gdyby biegały tabuny po moich trasach, to pewnie ja bym sie przerzucił na coś innego, już taki jestem pokrzywiony, ale polubiłem te chwile spędzane we własnym towarzystwie. Żeby nie było że jestem odludkiem, to powiem że zaplanowałem na ten rok sporo startów w imprezach biegowych, ale na siłę z nikim integrował się nie będę. Na razie poznałem raptem paru biegaczy, a czas pokarze czy będzie ich więcej.
Ważniejsze starty na początku sezonu to bankowo narciarski Bieg Piastów w Jakuszycach 3-go marca i Maratom Wrocław, do którego przygotowuję się po mału od listopada. Chciałem pobiec jeszcze w Trzemesznie i na Maniackiej 10 w Poznaniu, ale jeśli forma nie zdąży podskoczyć to nie bedzie czego sprawdzać, wtedy dopiero przetestuję się w Sobótce na Maratonie Ślężańskim pod koniec marca, a formę pod 10km i półmaraton zacznę szlifować po Wrocławskim Maratonie.
Dziś będzie ostatni trening w styczniu, jeśli pogoda dopisze i będzie siła, po krótko spanej nocy, to śmignę WB2 lub nawet BNP, które przez ostatnie śnieżne wypadki trochę zaniedbałem, najwyższy czas zacząć podkręcac śrubę, bo inaczej połamanie 3,5h dalej będzie w swerze planów, a chyba juz pora zamknąć we Wrocku ten rozdział :-)))

Na fotce chwila po starcie w moich pierwszych zawodach półmaratonie Wrocław 2006 :-).Wystartowałem z numerem 303 z kontuzją kolana, ale jakimś cudem dobiegłem w czasie 2:19:36.Zdjęcie zrobione zostało 23.04.2006 godz.09:02


Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora







 Ostatnio zalogowani
platat
08:11
Bartaz1922
07:51
kratke
07:34
Leno
07:02
42.195
06:56
p5ychol
03:57
Pędziwiatr
02:53
Piotr100
23:40
mandos
23:38
romelos
22:53
Michał
22:12
anielskooki
22:07
jantor
21:46
Borrro
21:41
staszek63
21:35
BonifacyPsikuta
21:34
|    Redakcja     |     Reklama     |     Regulamin     |