Jestes
niezalogowany
ZALOGUJ

 

  WIZYTÓWKA  GALERIA [53]  PRZYJAC. [22]   BLOG   STARTY   KIBIC 
 
aspirka
Pamiętnik internetowy
Bieganie na zawołanie

Agata
Urodzony: 19xx-05-23
Miejsce zamieszkania: Modlnica / Kraków / Sosnowiec
78 / 105


2020-03-29

Dostęp do
wpisu:

Publiczny
Najlepsze lekarstwo (czytano: 794 razy)

 

Wychodzę z domu o ¶wicie, kiedy jeszcze wszyscy ¶pi±, przejeżdżam kilka kilometrów po pustych ulicach i ruszam na moj± niedzieln± trasę. Nie napiszę, że od rana jestem pełna energii i że wiosna rado¶nie się do mnie u¶miecha. Mimo, że mój styl życia nie zmienił się zbyt wiele, bo praca dalej 8 godzin, tylko że z domu, bo po pracy dalej lekcje, tylko on-line, bo Zumba nieustannie 2 razy w tygodniu, tylko przed monitorem, to jednak odczuwam spadek mocy, a stres, nadmiar informacji o tym co się dzieje na ¶wiecie, wywołuje we mnie burzę emocji i chwilami mnie przytłacza.
Biegnę powoli próbuj±c odnaleĽć wła¶ciwy oddech, czuję że wszystko jakie¶ po¶ciskane w ¶rodku, zblokowane, nie ma rytmu, który lubię słyszeć jak biegnę. Zatrzymuję się przy strumyku i nasłuchuję. Wokół pusto, ale rozlega się gło¶ny ¶piew ptaków, stukot dzięciołów, słychać trzepot skrzydeł czapli, która próbuje co¶ upolować i odgłos pluskaj±cych kaczek. To wszystko było tu zawsze, miesi±c temu, rok temu, ale dzi¶ każdy dżwięk brzmi inaczej, skłania do refleksji, daje ukojenie jakże zmęczonemu psychicznie ciału. Niestety stres ostatnimi dniami nie odpuszcza, kumuluje się w zakamarkach, rozchodzi się na moje wewnętrzne centrum zarz±dzania mn±, które jest w kryzysie. Nie poddaje się, walczę, powtarzam sobie, że to minie.

Bieganie zawsze było dla mnie odskoczni±, ale teraz jest czym¶ więcej, jest lekarstwem, które leczy mój zaburzony rytm serca, dotlenia mózg, przywraca prawidłowy oddech. Oczy też s± spragnione spokoju, codziennie godzinami wpatruj± się w laptop, albo w telefon, teraz mogę dać im trochę wytchnienia.
Dzisiejsze bieganie trudno nazwać treningiem, to raczej rodzaj medytacji w ruchu, uwolnienie stłumionych emocji i napięcia ostatnich dni.
Niby ta sama ¶cieżka, ta sama Dolina, ta sama pora co zwykle, a jednak całkiem inny bieg. Po godzinie czuję, że odzyskuję równowagę, wraca oddech jaki dobrze znam, czuję przypływ energii, tabletka pod nazw± „bieganie” zaczyna działać, jak dobrze, że zawsze mam j± pod ręk±.


Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicy

Dodaj komentarz do wpisu


jacdzi (2020-03-29,21:15): Dla mnie tez zawsze i wszedzie bieganie jest najlepszym lekarstwem na wszystko.
paulo (2020-03-30,10:05): "Nie poddaję się, walczę, powtarzam sobie, że to minie". Podpisuję się pod tym w 100 procentach.
aspirka (2020-03-30,14:36): Bieganie zawsze miałao dla mnie same pozytywne aspekty, ale teraz wyj±tkowo odczuwam zmiany, jakie zachodz± we mnie po godzinie biegu, jak bardzo mnie to odpręża psychicznie. Takie wylogowanie mózgu z te całej masy informacyjnej.
andbo (2020-04-02,13:55): Teraz trzeba biegać żeby nie oszaleć. Ale to minie i znowu będzie pięknie...
kokrobite (2020-04-02,18:15): ¦wietnie napisane. Bogate słownictwo, widać, słychać i czuć setki przeczytanych ksi±żek. Bardzo się cieszę, że bloga pisze kto¶ na takim poziomie, jak Ty.
aspirka (2020-04-04,22:37): Trudno biegać po utartych ¶cieżkach, moje szlaki zamknięte, teraz trzeba szukać nowych, albo samemu je wydeptać gdzie¶ blsko domu. Dzi¶ już planuję, gdzie jutro bezpiecznie pobiegnę...







 Ostatnio zalogowani
Mr Engineer
21:31
Stonechip
21:02
Isle del Force
21:01
Wojciech
21:00
Borowion
20:57
gpnowak
20:18
piotrek53
20:03
scianka
19:53
JACEK W.
19:52
entony52
19:18
jantor
19:11
czewis3
18:56
Moniasz
18:35
malkon99
18:14
Raf  Gav
17:57
lechu93
17:51
|    Redakcja     |     Reklama     |     Regulamin     |