2019-10-13
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| 13.10.2019 Weekend Startów 555 Nieradość (czytano: 118 razy)

13.10.2019 Weekend Startów 555 Nieradość
WYNIKI
5km Bieg i 10km Bieg
https://wyniki.datasport.pl/results3126/
Nawet z Życiówką Swoją z Wczoraj na 5km, gdzie byłoby 60s więcej niż na 4,7km to nic bym nie zdobył dziś.
No i wczoraj ostatnie co późno ale bez szwanku na powrót i to że po coś się było zaliczone wieczorem food trucky, niewiele bo na niewiele se pozwalam ale zawsze trochę.
Skutek tego ze spanie do 60:00 skończyło się wyłączeniem budzików i spaniem do 07:00, nie wiem czy po tym co było to dobrze ze nie straciłem startu, ale nie straciłem nic! Z dotarcia i obecności na całości, na miejscu.
Jednak dziś miałem załatwić po biegu se bilet powrotny z wydarzenia 11.11 z 4 edycji a tu klops taki ze zgubiłem 100zł podczas podróży autobusowej i nie wiem gdzie i kiedy! Cholera! Poza tym z wszystkim się wyrabiałem ale byłem bez śniadania,mimo zapasu energii denerwowało mnie że czegoś nie przekąszę przed startem, do wyboru na miejscu zostało tylko jabłko albo sama woda.
Już nie wspomnę że we wrześniu tak samo zgubiłem 2x20zł na raz a już opłacanie Lisieckiego Mikołajkowego Półmaratonu który odrzucała księgowość Blue Media 2x i Nie Zamierzam za to płacić NIC! Pobiegnę bez wyścigu tam po medal i chyba tylko tyle, reszta nieważna!
Dobra, zaczyna się impreza i ogłaszana jest zbiórka dla niepełnosprawnej Natalii którą opiekuje się Fundacja Polsat i nadal zbierane jest wsparcie. Poza tym no stoiska dla dzieci i stoiska spożywcze, gastronomia.
Dla biegaczy to co potrzebę wszystko też jest, biuro działa sprawnie, depozyt szatnie i toi toi-ie są.
No i tak to się rozkręca. Starty jednak tak jak spóźniona rozgrzewka są o 10:15 i 11:15 zamiast o pełnej godzinie, trudno... przedstart na 5km urozmaica mim i to ze tutaj udział wezmą podopieczny jadący na rowerowym wózku oraz natalia prowadzona przez podopieczną na 5km biegu.
Start zapowiadał się niebezpiecznie kolizyjny ale w ostatniej chwili ustawienie pozwoliło uniknąć wypadku w 5s po starcie. uff, ok. Patrząc na Listę Startową to wielu biegaczy w ogóle nie znam i jak się okazało obsada na 5km to nie tylko dwaj czy trzej rywale, nie wiadomo czy niektórzy do pokonania czy nie, ale no ich było z 10.
Ruszyłem tak sobie umiarkowanie i zacząłem pędzić by dorównać innym i ich spróbować pokonać, tempo było szybkie ale nie zabójczo szybkie jak wczoraj a próbowałem walczyć jak nie o miejsce to o czas na mecie swój, jak najlepszy. No i pędzę a z miejsca chyba 15 jakoś wybiłem na nie lepsze niż 11 jak część mego numeru startowego, jednak nie ukończyłem 6 w kategorii wiekowej a 5, w sumie nie wiedziałem jak z kategoriami wiekowymi będzie, no i czekałem na start i oglądanie biegu 10km, nie dopisywałem się gdyż nie miałbym mocy i zdrowia na ten bieg jeszcze.
Zgubiłem całe jedno 100zł wobec czego nie miałem jak się dopisać, jak wesprzeć dodatkowo Natalii ani coś jeszcze spożyć innego niż trochę po kilkakrotnie darmowych cukierków, heh. Wkurzało mnie to.
Popatrzyłem na wyścig na 10km i dwóch najlepszych biegaczy i dalszych ze sporym odstępem dobiegających tutaj. Najpierw na zawrotkę 5km a potem na metę 10km.
Po wszystkim zaczęło się udzielanie pierwszej pomocy w rytm piosenek i liczenia jak zrobić ilość uderzeń, kolejność odliczał spiker na scenie, poza tym było głośno.
Dalej nareszcie nagradzanie. Najszybsze Trójki OPEN na 5km i 10km Pań i Panów, tak jak w zeszłym roku sposób nagradzania kontynuowano, za pierwsze miejsce w kategorii wiekowej niezależnie czy ktoś był w pierwszej trójce open czy nie to dostał też. No a dalej losowanie i choć wiele było do wylosowania i nie wszyscy byli obecni to nic mi się nie trafiło, choć skorzystałem z numeru kolegi który sobie poszedł i nie czekał. Na mój numer też nic nie poszło, heh. To mnie wkurza po tym jak zgubiłem 100zł najbardziej! Po wszystkim już nic więcej i postanawiam kontynuować starty w 2020 i na Biegu Czas na Wzrok i Biegu Toyota z Radością. No po wszystkim tylko wracam do domu i wydaję to co dostałem na prośbę. Tylko komunikacyjnie czuję dobry dzień, finansowo i biegowo wygląda to beznadziejnie! Autobusy przybywają dogodnie nie za późno i nie tak bym trafiał niewygodnie.
Miałbym wszystkiego dość ale się nie poddaję, czas trenować dalej z Charakterystyką pod Cykl Grand Prix City Trail i być zaliczając wszystkie biegi cyklu i szybko.
trening wcześniej miał być do Biegu Niepodległości Poznań i koniec, przerwa. Jednak się pozmieniało po 01.12.2018!!! oraz jak dodałem pasujący terminami i lokalizacją City Trail 2019-2020.
Objętościowo nadal będą treningi pod 10km a starty co 2 tygodnie, nie wiem co z tego wyjdzie. Soboty tylko będą te oczywiście wypełnione spokojnymi wyluzowanymi ParkRUNami dla dozbierania do 50# zaliczone i 100# zaliczone.
Po wszystkim już jak byłem u siebie to wreszcie zagłosowałem z konieczności. Dalej załatwiłem co miałem zaraz po biegu gdyby nie zgubiona kasa, cholera! Reszta już bez strat. Budżet nadal mam po 09.10 nie w ruinie ale spory ale mam dość i wizyty 19.10 Łódź, 26.10 Olsztyn, 02.11 Skierniewice będą na własnym domowym prowiancie, heh, bez wzbogacenia kulinarno-wydarzeniowego w miastach. Straciłem gubiąc 100zł!!!
THE END THIS WPIS
Ja0306 Biega. Ku Realizacji Cełów-Strona Imienna.
Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicyDodaj komentarz do wpisu |