2019-10-12
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| 12.10.2019-13.10.2019 Weekend Startów 555 Warszawa (czytano: 200 razy)

12.10.2019-13.10.2019 Weekend Startów 555 Warszawa.
1.Bieg Spokojny ParkRUN Warszawa Pole Mokotowskie, mój 47#
2.Wyścig 5km które okazało się 4,7km Czas Na Wzrok 2 12.10.
3.Wyścig na 5km Toyota z Radością 13.10.
BIEG CZAS NA WZROK 2
Wszystkie Wyniki!
5km
https://www.zmierzymyczas.pl/images/wyniki/20191012_Warszawa_-_wyniki_5_km.pdf
Dzieci 50m
https://www.zmierzymyczas.pl/images/wyniki/20191012_Warszawa_-_wyniki_dzieci_50I.pdf
https://www.zmierzymyczas.pl/images/wyniki/20191012_Warszawa_-_wyniki_dzieci_50mIII.pdf
Dzieci 150m
https://www.zmierzymyczas.pl/images/wyniki/20191012_Warszawa_-_wyniki_dzieci_150mI.pdf
https://www.zmierzymyczas.pl/images/wyniki/20191012_Warszawa_-_wyniki_dzieci_150mII.pdf
Dzieci 200m
https://www.zmierzymyczas.pl/images/wyniki/20191012_Warszawa_-_wyniki_dzieci_200mI.pdf
https://www.zmierzymyczas.pl/images/wyniki/20191012_Warszawa_-_wyniki_dzieci_200mII.pdf
Dzieci 300m
https://www.zmierzymyczas.pl/images/wyniki/20191012_Warszawa_-_wyniki_dzieci_300m.pdf
Zaczynając dzisiaj od pobudki i śniadania oraz chwili dla netu po wszystkim muszę szybko zbierać się by punktualnie jeszcze zdążyć na planowany autobus 504 do Pola Mokotowskiego. Wszystko się udaje ogarnąć w wyjściowym pośpiechu.
Dalej wszystko ok gdy docieram na Pole Mokotowskie i no mniej więcej gdzie ma być start sprawdzałem, poza tym nie wiem nic. Kolega co już jest podpowiada gdzie toaleta by skorzystać i się tez przebrać, bo innego wyjścia tutaj nie ma, po drodze tylko worki z odpadami które rozgrzebują ptaki z głodu.
No i ekipa zaczyna się zbierać, wszystko się wyjaśnia, co i jak, ok, i tak nie ścigam się tu a jak ParkRUN to na luz, trzeba tylko uzbierać 50# zaliczonych i potem 100# zaliczonych, choć mogą być wyjątki. 18.01.2020 np. Po 15.12 też do 05.01
Najważniejsze żeby gratulować tym co się chce pomagać oraz pamiętać o bezpieczeństwie na trasie i zaliczeniu biegu, nawet bez kodu, na samym tokemie. Poza tym ważne tutaj że 26.10.2019 na ParkRUN Pole Mokotowskie będzie zbiórka koszulek i butów-w dobrym stanie dla dzieci z Tanzanii, poza tym każdy podarunek razem z kwota 20zł na cło do wysyłki doliczane.
26.10.2019 przybądźcie na ParkRUN Pole Mokotowskie z porzuconymi swoimi butami i koszulkami do biegania.
Zaraz start na trasie gdzie jest do pokonania kawałek i dwie pełne pętle. Dzisiaj trasą w biegu uprzyjemnia towarzystwo Pacemakerów prowadzących na czasy co 2 minuty różnicy na 5km tutaj. Ja startuję na początku niewiele szybciej od Pacemakera na 22 minuty ale chyba przyśpieszam a potem no tam nie przejmuje się niczym bo Bieg Czas na Wzrok jest ważny na Wyścig.
Po wszystkim ćwiczenia jak przed, tak po biegu, no a lewa strona reaguje bólem przy rozciąganiu, heh, ale to umiarkowane i znośne. Ruszam dalej najwygodniejszym i spokojnym dojściem do przystanku Metro Pole Mokotowskie, tam dopiero się uzbrajam w ciuchy niebiegowe jak z samego rana. No i zamiast czekać na 200, wybieram trochę szybszy wybór 119 i potem 519 na Wilanów.
Czas jak przed tym to i po tym poświęcałem na czytanie Ursynowskiej Czwartkowej gazety od początku do końca.
Będąc na Błoniach Wilanowskich przed biegiem jeszcze zajadam się rogalami z czekoladą i czymś słodkim z koreańskiego sklepu po rozglądaniu się. Dobra, trochę mało czasu zostawiam od posiłku do Startu, na przygotowanie idzie ostatnie 20 minut przed 13:00, ale start i tak jest później po tej wspólnej rozgrzewce, nie dołączam by się nie zmęczyć za bardzo, robię tylko swoją zwykłą rozgrzewkę. Impreza poza tym jest bogata przez obecność Ludzi znanych z Ośrodków Kulturalnych oraz Mediów i Sportu. Nie wymieniam wszystkich.
Na miejscu jeszcze foodtrucki jakieś i stoisko z tanimi książkami oraz inne do badań i ergonometrów.
Poza tym atrakcją jaka były balony to po części znalazła se miejsce w strumyku przy miasteczku biegowym, heh.
Cel jak w zeszłym roku taki że każdy Uczestnik zapisany i biorący udział do ukończenia biegu włącznie to Okulary Dla Dzieci, poza tym profilaktyka wzroku, szczególnie dla osób po 40 roku życia. Ostatnim nadzwyczajnym newsem przed startem było to że Po pokonaniu charytatywnie 100km z Siedlec do Warszawy Biegiem gdzie za każdy pokonany kilometr 100zł wsparcia dołoży sponsor. Bieg wykonał Tomasz Adamczyk. No i zaraz po 13:10 chyba już nastąpi start. Trasa jak jedna wielka agrafka. Wilanów-Pałacowa-Wilanów. 1796 uczestników zapisało się i ukończyło bieg i tyle par okularów dla dzieci będzie po tej edycji.
A też dzieciaki zdrowe miały swoje trzy biegi na 100m, 200m, 300m przed biegiem głównym, od 8-latków po 15-latków.
Przed samym startem mimo że przepraszałem za przechodzenie do przodu to jeden gość poczuł się zdeptany i zamiast zachować spokój po tym jak przepraszałem za przeciskanie się to jeszcze narzekał, no chyba trzeba skończyć z lenistwem i kupić wreszcie ten miecz i nauczyć się go używać, bo mam takich wszystkich dokuczliwych gości bardziej dość, wszystkich co mnie nie znoszą lub bawią się mym kosztem! Choć na 99% to do zapomnienia.
Jednak są ważne inne wydatki do weekendów 09.11-11.11 23.11-24.11 i 07.12-08.12 Sprawa miecza pozostaje od bardzo długo tylko w rozmyślaniu i jest nie zrealizowana.
Dobra, tam, nieważne choć nie wiem czy ktoś nie zrealizował inny tego i nie będzie tak się przede mną bronił ale zapewne nie, raczej nie.
START, odliczanie od 5 do 1+Start i Biegniemy, nie wiem jak z rywalami ale spodziewałem się dwóch którzy na pewno mogą mnie pokonać a są na liście startowej a nawet jedna pani która chyba biega szybciej niż ja. No i start, wszystko pilnuje radiowóz i motor z policjantami i tak do zawrotki, nawet to szybko mija, mimo że czuć wiejący dobrze wiatr, tak do Z.Vogla i po powrocie za Z.Vogla do Mety. No sam do 3km nie wiedziałęm jak będzie czy będę w pierwszej trójce i który czy poza ta pierwszą trójką, ale walczyłem szybkością o swoje i ukończyłem jako 3, daleko przed 4 zawodnikiem. Gnam do mety ile sił w płucach i sercu, nawet szukałem znacznika 1km który widziałem w drodze do nawrotki ale teraz widziałem tylko kosze betonowe na śmieci i słyszałem jak niektórzy wspominali, to nie w ta stronę czy coś tam a ja biegłem swoje na maksa. Za metą zmęczony tak jak mocno wysiliły się płuca i serce muszę odpocząć i ochłonąć, poza zmęczeniem wszystko ze mną dobrze. Pilnowany przez medyka zabezpieczającego imprezę odpoczywam, gdy ktoś przynosi wodę to dostają na szczęście i szybko wypijam uff, medal dostałem za metą. Czas na Mecie jaki widziałem to 00:15:33, w takim razie jeżeli to pełne 5km to byłoby to bardzo dziwne, podobno było 5km ale jak się potem okazuje to było 4,7km, brakło 300m do 5km, a ok, to w sumie czas mnie nie dziwi, ok.
No i po biegu czas na zupę, w pewnym momencie rybna zupa tajska a później jak jeszcze była to zupa kaszubska.
Poza tym rogal/pieróg był też dobry.
Czas dalej doczekać się na nagradzanie w OPEN i jak się okazało na Nagradzanie za Kategorie Wiekowe tez było warto czekać bo się dublowały nagrody choć wolałbym nie, w zeszłym roku się nie dublowały i dobrze. Tak przynajmniej pamiętam. W tym roku się nakładają.
Czekam na swoje i dostaję tam różne gadżety, inne spore nagrody kosztowne w tym bony i szklaną statuetkę za wygranie kategorii wiekowej, po wszystkim część realizuje by nie dźwigać cięższej czy tam tylko niewygodnej tektury. Przyda się na pewno wszystko.
Po wszystkim w sumie tylko wracam do domu i choć późno to udaje się znaleźć trochę czasu na wizytę na food trucky w Sulejówku. Przed tym jednak na Ursynowie odrobinę kosztowania Kuchni Indyjskiej i ogarniecie się, wszystko dalej poszło dobrze mimo wkurzających zawiłości. Na miejscu był mniej ciekawie niż w Olsztynie ale czegoś tez spróbowałem innego i z tego co mi pasowało. Powrót tez ok i w sumie wygodny. Dobra, to do jutra bo pora się wyspać.
THE END THIS WPIS
Ja0306 Biega. Ku Realizacji Celów-strona imienna.
Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicyDodaj komentarz do wpisu |