Jestes
niezalogowany
ZALOGUJ

 

  WIZYTÓWKA  GALERIA [46]  PRZYJAC. [9]   BLOG   STARTY   KIBIC 
 
Ja0306
Pamiętnik internetowy
Opisowe Zdarzenia i Przygody Biegowe

Tomasz Michał Roszkowski
Urodzony: 1986-06-03
Miejsce zamieszkania: Warszawa
1423 / 1495


2019-10-05

Dostęp do
wpisu:

Publiczny
05.10.2019 Sobota Olsztyna, Wycieczka Zwiadowcza (czytano: 227 razy)



Gotowe 100%

05.10.2019 Sobota Olsztyna, Wycieczka Zwiadowcza.
Plan od miesiąca czy ponad miesiąca zaktualizowany jak 28.09 na bieg przełajowy zamiast ParkRUNa bo ten Przełaj jest najważniejszym Dla Mnie Biegiem Przełajowym, jego 12 edycja była tydzień temu.

Wobec powyższego 05.10 inny ParkRUN niż wcześniej planowano i uzupełnienie o zwiad trasy GRAND PRIX CITY TRAIL i później uzupełnione o uczestnictwo w festiwalu food trucków.
Wyruszam po tym jak z obolałymi plecami wracam z pracy do domu, poza tym trzeba coś zjeść, pospać 2 godziny i ruszać na Olsztyn. Po pobudce jako tako ubieram się w mieszankę ciuchów na bieg i na zwykłe wyjście bo nie wiem czy będę miał czas i gdzieś miejsce się przebrać na bieg.
Dobrze że się najadłem zaraz po powrocie, teraz tym się nie zajmuję tam i wyruszam na wcześniejsze o 30 minut pewniejsze N34. Ciemno a autobus się spóźnia tam kilka minut, w nim poza zwykłymi pasażerami jak za dnia jedzie kilku śmierdzących bezdomnych, a tam, olewam to, śpią. DO samego końca i jeszcze czas coś kupić, drobiazg tani na przekąskę bo automat wypluwa co wrzucam i nic, poza tym dobrze że mam krzyżówki bo czekanie na pociąg do Olsztyna daje niecierpliwość lekką.

Wszystko jednak o czasie jest i jazda, w wagonie jeszcze jest wrześniowa gazeta z serii W Podróży ale na Październik nie ma nic jeszcze. Trochę czytam ale jestem senny i odsypiam swoje, w gazecie, książce było trochę o Poznaniu a to zawsze coś dobrego.
Zasypiam chyba za Warszawą Wschodnią i budzę się przy Mławie i przed Iława już na dłużej, dzisiaj powstaje tutaj Parkrun Iława Mały Jeziorak ale ja trzymam się planu tylko na Olsztyn. Za Ostródą czuwam by wysiąść na Olsztynie Zachodnim, wszystko wskazywało że tutaj bliżej do trasy ParkRUN i Miejsca City Trail no to ok, wybieram ta stację i na 05.10 i 26.10 biletowo przygotowany.

Wysiadam i czuję jaki chłód jest, nawet zimno, dłonie mi nawet marzną z lekka, reszta tylko chłodzi się. No i docieram, prosto i szybko, do Grunwaldzkiej, Niepodległości i wzdłuż Łyny na północ do trasy ParkRUN Olsztyn, oznaczenia jakieś są, granatowe tło i na górze pomarańczowe paski z danymi trasy. Trasa weszła nowa tydzień temu. No tyle że nie znam tu nic. Jestem na tyle wcześnie że mogę się przebrać i rozgrzewkę na bieg zrobić oraz jest gdzie zostawić rzeczy swoje.
Zbiórka z powitaniami i wspólne foto oraz zaczynamy, biegnę ze swoim wydrukiem jak zwykle i w stroju jak na lato ale z zimowa czapką, choć do Mikołajek dwa miesiące.
No i biegnę za uczestnikami, choć przyśpieszam to tam nie walczę o nic, tylko przebiec i kończę na 12 pozycji zamiast 20, 00:22:19, coś tam i tyle tam, trasa prosta wzdłuż Łyny, wiele chodnika ale tez sporo utwardzonej ścieżki, no trasa razem z zielonym szlakiem pieszym i ścieżką rowerową. No i biegnę se do końca, skanowanie i dalej posiłek z ciasta, czekoladowe ciekawsze niż sernik? zjadam kilka kawałków tego z polewa czekoladową. Poza tym jeszcze dwa rodzaje ciastek i soki jabłkowe oraz woda.

No a zaraz ćwiczeniówka powtórzona by nie zesztywnieć i do ubrania, dalej jeszcze trochę resztek ciasta i sok jabłkowy który mogę se zabrać i ludzie się rozchodzą a ja no też zaraz znikam i idę zobaczyć trasę Grand Prix City Trail, jednak zanim do niej dotrę to trochę sobie pokrążę po mieście ale bez specjalnego zagubienia, inaczej tylko docieram do stacji Olsztyn Zachodni, po drodze mijam jednotorowy zachodni kraniec linii tramwajowej 1.
Dalej za stacją do tunelu pod torami, i na rondzie skojarzenie która to ulica Leśna i dalej spacer w stronę wschodniego południowego wychylenia trasy GPCT Olsztyn.

No i idę wzdłuż Jeziora Długiego prosto do Kładki, zauważam gdzie ze ścieżką rowerową pod ukosem z zakrętem wpada linia trasy Grand Prix City Trail, mam wydruk mapy i z uwagą patrzę jak linia trasy na tej mapie i jak drogi, sam mostek z betonowymi słupami, po dwa na każdym końcu nie oznacza wygodnego mijania, poza tym droga jest utwardzona kostką, no ciekawe ile trasy tak ma.
Za mostkiem kawałek patrzę jak tam z początkowym i końcowym odcinkiem, no i dalej chodnikiem na razie, poza tym mijam tych co dzisiaj sobie biegają na tej trasie.
Zapuszczam się dalej i trasa jest pofałdowana ale na razie są to mocne zbiegi i no docieram do zakrętu przed 1km, hmm, szlak pieszy niebieski, ścieżka biegowa ze znakiem na fioletowym tle jakby to była trasa do pokonywania płotków. Dobra, teraz no wniosek taki że nie wiem jak do końca zakręt będzie oznakowany ale jednak to ta południowa w lewo a nie ta którą wskazują znaki trasy biegowej. Dalej jest prosto i się zgadza, długa prosta i jak się okazuje do końca drogi i w prawo, tutaj przed zakrętem mocny zbieg. Trasa miała już podbieg za zakrętem gdzie się zastanawiałem nad kierunkiem. Spacer trwa dalej. Idę z widoczną kartką wydruku trasy City Trail.
No i dalej w stronę 2km już za zakrętem w prawo, idę przed siebie i przed strumykiem który jest wyschnięty, w prawo, kładka mówiła widokiem sama za siebie, jednak nie ma jeziorka żadnego, może zarośnięte albo wyschło tak jak strumyk. Dalej za Czarnym Szlakiem Pieszym, po lewej stronie tablice o rezerwacie, 2 razy. No i ruszam dalej i niedaleko od jakiejś ulicy, 50m, samochody z dwa jeździły i to wystarczyło, skręcam w prawo wzdłuż Jeziora, strona wschodnia, prosta bez skracania w lewo wzdłuż linii jeziora, po drodze jakieś drewniane instalacje do ćwiczeń oraz nie raz ławki do leżenia, znów za szlakiem biegowym i pieszymi. DO punktu gdzie kładka i tutaj w lewo z czego już się domyślałem że podbieg i to mocny ale tam chyba ze 100m długości na wzniesienie i dalej płasko prosto, no ale jeszcze trochę zakrętów i dołączenie do ścieżki rowerowej i zbieg i w prawo lekki zakręt, dobra, wracam i na Plac Solidarności i na food tracki. Ciekawe jak tu będzie zimą, no trzeba przygotować se trasę treningowa odpowiednią w lesie kabackim na to. Hmm, zamysł już jest.

Po tym wracam do Dworca PKP Olsztyn Zachodni i dalej spojrzałem na mapę miasta i na swoje wybazgrolenia jakimi ulicami iść, nie kombinuję i zgodnie z mapą trasa wybrana najprostsza, wracam do ślepej pętli linii 1 a to dalej na Plac Solidarności na degustacje. Po drodze mijam trasę linii tramwajowej 2 i bus-pasy oraz zwykłą zabudowę w centrum. Najciekawsze to jest to że linie niektóre jadą na pętle Dajtki, pewnie od dawania ale Dajtki brzmi jak Majtki. Docieram na plac i zaraz kosztowanie czegoś ciekawego z food trucków.

No i jestem, stoisk z 15 chyba, zobaczę na menu, koszta posiłków oraz skład dań, wybieram najciekawsze i takie które na pewno zjem ze smakiem, pikantne, gorące albo słodkie, bez sosów czy niabiału wypełniającego.
Ceny od 10zł do 30zł za jedno danie, zależy jakie, chyba ze coś niedopatrzyłem że drożej. Zacząłem od ciasta cynamonowego z czekoladową polewą co mocno rozlana, razem to smakuje świetnie ale jak brudzi, heh, tak i to zabawne.
Dalej jakieś węgierskie przysmaki, gruzińskie, koreańskie i coś tam jeszcze, nie na wszystko sobie mogę pozwolić.
Najadłem się do syta i poza tym jeszcze jakieś napoje oryginalne. No a jak została resztka na wydatki to wracam na PKP. Tyle tego. Wszystko co zaplanowane odwiedzone i skorzystałem z czego miałem.
Wróciłem już szarą powtarzaną trasą pieszą. Doczekać na swoje powrotne podróżowanie pociągiem, teraz tak samo senny jak z rana, heh, taka noc, a co tam.
Odpoczynkowa nuda w pociągu daje ulgę, zasypiam chyba przed Ostródą i dalej budzę się przed Nowym Dworem Mazowieckim. Wszystko dalej jak zawsze miałoby wyglądać, do Centrum i do autobusu, tym razem 504, 501, 519, 522 nie widać a to na szczęście jak przybyło to po 3-5 minutach odjeżdża. Dobre choć to bo na Wschodnim pociąg długo stał. Po wszystkim tylko jeszcze coś zjeść i odpocząć po napisaniu tekstu. No to tyle, ciekawe było z Olsztyna połączenie PKP do Katowic przed Toruń, Poznań, Leszno, Wrocław i Opole naokoło, heh. Reszta normalna czy to na Białystok, Warszawę czy Trójmiasto poza tymi przebudowanymi trasami pkp w stronę Elbląga.

Następne oddzielne od startów do rywalizacji
ParkRUN #47 Mój, Warszawa Pole Mokotowskie 12.10
ParkRUN #48 Mój, Łódź Centrum 19.10
ParkRUN #49 Mój, Skierniewice 02.11
ParkRUN #50 Mój, Kołobrzeg 09.11

ParkRUNy w oczekiwaniu na odwiedziny
Grodzisk Mazowiecki
Jabłonna
Warszawa Praga
Warszawa Żoliborz 14.12
Kudowa Zdrój park
Poznań

Po 09.11 będzie zbieranie do 100# moje pokonane ParkRUNy
taki plan.

THE END THIS WPIS
Ja0306 Biega. Ku Realizacji Celów-strona imienna.

Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicy

Dodaj komentarz do wpisu







 Ostatnio zalogowani
p5ychol
03:57
Pędziwiatr
02:53
Piotr100
23:40
mandos
23:38
romelos
22:53
Michał
22:12
anielskooki
22:07
jantor
21:46
Borrro
21:41
staszek63
21:35
BonifacyPsikuta
21:34
mittwoch1
21:32
akforce
20:50
szopinho
20:49
krzybocz
20:43
42.195
20:42
|    Redakcja     |     Reklama     |     Regulamin     |