Jestes
niezalogowany
ZALOGUJ

 

  WIZYTÓWKA  GALERIA [26]  PRZYJAC. [122]   BLOG   STARTY   KIBIC 
 
paulo
Pamiętnik internetowy
moja radość-bieganie

Paweł Kasierski
Urodzony: --------
Miejsce zamieszkania: Poznań
295 / 355


2019-03-29

Dostęp do
wpisu:

Publiczny
Cotygodniowe przerwy w bieganiu (czytano: 428 razy)

 

Valentino Bompiani napisał kiedyś, że: „człowiek czytający jest wart dwóch”. Z racji, że przeżywa nie tylko swoje życie, ale i mnóstwo innych żyć :) Ja bym poszedł dalej i stwierdził, iż człowiek czytający jest wart dwóch, a biegający jest wart trzech, a może i jeszcze więcej :)

Pomijając fakt, że człowiek ruszający znacznie mniej kasy „wyciąga” od Ministra Zdrowia, to przede wszystkim robi sobie dobrze :) Ma satysfakcję z samego siebie, ze sprawności, z kondycji, z możliwości robienia dużo więcej, szybciej, z uśmiechem. Poza tym jest to najlepsze ubezpieczenie na życie :) A mało kosztuje :)

Jednak aby nie popaść w rutynę samego biegania, nie obciążać ciągle tych samych układów kostno-stawowych powinno się, w miarę możliwości, urozmaicać ten nasz wysiłek fizyczny. Najlepiej jak ich jest kilka, to wtedy jest szansa, że unikniemy poważniejszych schorzeń i z nadzieją możemy wypatrywać starości w znośnej sprawności :)

Ja jestem człowiekiem, który nie lubi jednostajności i dlatego kilka dyscyplin na co dzień nie jest mi obce :) Aczkolwiek z mniejszą intensywnością jak kiedyś. Jedną z innych dyscyplin niż bieganie jest tenis ziemny, który już od plus minus 10 lat towarzyszy mi każdego tygodnia :) Tak, 10 lat walki z moimi kolegami. Początkowo były to wyłącznie gry singlowe, ale od ok. trzech lat to są głównie gry deblowe.

Założycielem i Ojcem Chrzestnym był Jędrek, najstarszy z nas. I to dzięki niemu z Markiem, Andrzejem, Romualdem, Edkiem i jeszcze paru innymi mam prawie zawsze cudownie spędzone popołudniowe piątki, które mnie pobudzają do życia, do walki i chyba też dają mi kopa energetycznego i dużo radości :)

Przypomina mi się moja ulubiona książka Paulo Coelho „Zahir”, który w języku arabskim znaczy: obecny, nie mogący ujść uwagi. Aby moje bieganie raz dotknięte ciągle uroczyło, fascynowało, nadal było obiektem tęsknoty, nadal dawało szczęście potrzebuję takich przerw, potrzebuję małych przystanków, takich kopów i trochę innej walki z sobą :)

W regularnej aktywności tenisowej wkraczam zatem w drugą dziesiątkę. Ciekawe, ile jeszcze to potrwa ? Zostawiam to losowi. Chcę tylko nadal z tego umiejętnie korzystać, by jeszcze sprostać wielu wyzwaniom biegowym i trathlonowym :)







Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicy

Dodaj komentarz do wpisu


Jarek42 (2019-03-29,10:34): Z tym Ministrem Zdrowia to nie do końca prawda. Jest wielu, którzy przesadzają w bieganiu i wyciągają od niego i nie tylko od niego (prywatne wizyty to od siebie) o wiele więcej niż ci, którzy sportu nie uprawiają. Są inne bardziej zdrowsze aktywności sportowe, chociażby pływanie czy Nordic Walking. Ale biegania bym na nic nie zamienił. Mój kolega zamienił na NW z wielkimi sukcesami sportowymi. Ale gdybym miał wybierać biegi bez sukcesów czy NW z sukcesami, to wybrałbym biegi. Zresztą wybrałem, bo mnie namawiał.
paulo (2019-03-29,12:30): Jarku, nie mówimy o ekstremach. Jeśli chodzi natomiast o biegi to rzeczywiście dla mnie też jest to największa miłość :)
Shodan (2019-03-29,13:12): Super! U mnie kiedyś drugą miłością był squash. Też były regularne spotkania, turnieje towarzyskie... Wiele lat to trwało. No ale w końcu moje buty do biegania, patrząc na rakietę do squasha, rzekły: albo my, albo ona... Cóż było robić... pozostałem w związku z butami ;)
Hung (2019-03-29,16:14): JPII kazał sobie wybudować basen. Na marudzenie biskupów, że to duży koszt odpowiedział: większy koszt wyjdzie, gdy nie będę miał kondycji i będę musiał się leczyć.
paulo (2019-03-29,17:53): U mnie, póki co, buty do biegania jeszcze nie wyraziły takiego radykalizmu :) Pozwalają mi na wiele :)
paulo (2019-03-29,18:00): No to mnie zaskoczyles bardzo pozytywnie z JP II Przydaloby się więcej takich myślących Inicjatorów
aspirka (2019-03-31,19:50): "wypatrywać starości w znośnej sprawności"? Paulo, szkoda czasu na wypatrywanie, trzeba robić to co kochamy bez względu na metrykę:-)
paulo (2019-04-01,08:01): Metryka jest nieubłagana :( Niemniej robię wszystko, by być ciągle młodym :)
andbo (2019-04-03,10:15): Pawle nie dajmy się PESEL-owi bez walki!!
paulo (2019-04-04,11:22): widzisz Andrzeju, że walczę jak mogę :)







 Ostatnio zalogowani
henry
12:25
Tomek71
12:20
kostekmar
12:03
JW3463
12:03
marynarz
11:54
Stonechip
11:47
1223
11:39
szyper
11:30
drago
11:29
Robak
10:36
Darmon
10:35
njubit
10:12
szymon.gajda800@gmail.com
10:09
biegacz54
09:58
Raffaello conti
09:51
Arasvolvo
09:45
|    Redakcja     |     Reklama     |     Regulamin     |