Jestes
niezalogowany
ZALOGUJ

 

  WIZYTÓWKA  GALERIA [26]  PRZYJAC. [122]   BLOG   STARTY   KIBIC 
 
paulo
Pamiętnik internetowy
moja radość-bieganie

Paweł Kasierski
Urodzony: --------
Miejsce zamieszkania: Poznań
287 / 355


2019-01-15

Dostęp do
wpisu:

Publiczny
Podróż w nieznane (czytano: 335 razy)

 

Pięć kilometrów. Po kolejnych kilku tygodniach przerwy druga próba biegania. Trochę się go bałem i nadal boję. Niepewnie, zalękniony, czy to już, czy jeszcze nie. Przecież to trwa ponad 10 tygodni. Pierwsza randka po urazie trzy-kilometrowa sprzed kilku tygodni nieudana. Druga sprzed dwóch dni bardzo, bardzo wytęskniona, z lękiem i niepewnością. Z lekkim niedowierzaniem przemierzana przepiękną ścieżką wokół jeziora Rusałka. Po biegu, zmęczony, ogromnie zasapany, ale szczęśliwy :)

Jak ja tęskniłem za tym miejscem, za tymi ogołoconymi drzewami, za tą błękitną taflą wody, za tymi biegaczami, uśmiechniętymi, podnoszącymi rękę. Wreszcie za tym powiewem wiatru, za tym muskaniem powietrza, którego tak bardzo brakuje na siłowni, gdziekolwiek. Kontakt z naturą, z przyrodą to jest to. To jądro pasji bycia aktywnym.

Tęsknota za bieganiem była ogromna. Tyle miłych wspomnień. Tyle przeżyć. Jakże wspaniale jest żyć tym, co dzięki wysiłkowi, zaangażowaniu, włożeniu odrobiny serca się przeżyło. Tyle pozytywnych emocji.

To również żywa pamięć ostatniego biegania i tego przedostatniego sprzed prawie trzech miesięcy. Pamięć klimatu TAMTYCH biegów, atmosfery, radości wewnętrznej. Łatwość z jaką odtwarzamy najdrobniejsze szczegóły. Barwy, zapachy, dźwięki. Poczucie wartości, istotności tych biegów. Świadomość, że mnie to ubogacało. Ostudziło niewczesną euforię lub wydobyło ze zbyt egzaltowanej rozpaczy. Pomogło coś ważnego zrozumieć.

Stęsknienie za tym jednostajnym rytmem nóg, za tym jednoczesnym kontemplowaniem przyrody. Stęsknienie za spojrzeniami innych biegających, które przydają siły, odwagi, ujmują smutku. Które mówią często: „Nie bój się. Nie jesteś sam”.

Wreszcie stęsknienie za swymi słabościami, zmęczeniem, za tym wszystkim, co nie osiąga się siedząc czy leżąc. Stęsknienie za tym innym ja. Za światem, który budujesz „nabijając” kilometry, za światem, który na nowo budujesz w sobie. To nic, że ciało słabe, że już kondycja nie taka, ale poczułem, że przechodzę ze śmierci na nowo do życia :)

Myślę, że znów staje mi się bliskie twierdzenie Tocqueville a: „szczęście to jakość, która oddala się od ludzi każdego dnia, ale nigdy nie znika im z oczu, a odchodząc, zachęca, by ruszyli za nią w pogoń”.

Ruszam więc na nowo w pogoń za szczęściem, które nazywa się bieganiem :) Ostrożnie i z lekkim lękiem ruszam… Gdzie mnie tym razem zaprowadzi ? Tak naprawdę jest to podróż w nieznane.


Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicy

Dodaj komentarz do wpisu


aspirka (2019-01-15,09:43): Każda taka podróż, to nowe wrażenia i doświadczenia, wierzę, że pozwoli Ci dotrzeć do upragnionego celu.
Hung (2019-01-15,14:41): Codzienność życia przysłania nam fakt, że trzeba mieć szczęście, by mieć szczęście.
Marco7776 (2019-01-16,00:11): Pięknie napisane :-) Forma literacka na najwyższym poziomie,biegowa nadejdzie "szybkim krokiem". Pasja wróciła ☺
andbo (2019-01-18,10:05): Pawle trzymam kciuki za Twój powrót i kibicuję z całych sił!







 Ostatnio zalogowani
42.195
20:21
romelos
20:15
Daro091165
20:13
Hari
20:10
Bartuś
20:07
JW3463
20:02
ED Foto
19:47
Admin
19:25
młodyorzech
19:05
proch
19:01
uro69
17:56
bogaw
17:51
kostekmar
17:20
Pędziwiatr
17:18
psonia
17:16
Marek2112
16:30
|    Redakcja     |     Reklama     |     Regulamin     |