2011-10-21
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| Plan treningowy (czytano: 533 razy)

Od końca czerwca tego roku objąłem stanowisko prywatnego [własnego]trenera i całkiem nieźle mi to wychodzi, świadczą o tym dość wysoko wyżyłowane rekordy życiowe na 10km i w połówce.
Ostatnio zacząłem nawet układać plany treningowe ale nie ze kopiuj-wklej tylko typowe plany z bardzo ciekawą bazą np. wczoraj robiłem 5 km BNP zaczynając od tempa ok 4:15 a skończyłem na 3:01 po tym wytrzymałość tempowa 600m-1,37min 500m-1,27min 400m-1,03min 300m-48s 200m-28s 100m-13,29s na luźnych przerwach bez spinania się, świetnie się czułem i luźno na tych prędkościach. Kolejne jednostki treningowe będą połączeniem siły biegowej, techniki i wytrzymałości szybkościowej jest to innowacja którą sam wprowadzam i od razu na sobie testuję ;] Rezultaty są i to takie jakich się nawet nie spodziewałem
Od 19 września do 19 października zrobiłem sobie tzw. obóz ale to był obóz tylko w mojej głowie, nigdzie nie wyjeżdżałem[nigdy nawet nie byłem na prawdziwym obozie]
Przez ten miesiąc wybiegałem 622 km co jest niewątpliwie też moim rekordem :)
Kolejne plany to utrzymanie tej dyspozycji jaką teraz posiadam do ostatnich biegów listopadowych, potem na pewno sobie odpocznę żeby zebrać siły na kolejny sezon oby tak udany jak ten :)
Pozdrawiam !
Zdjęcie pochodzi z ostatnich zawodów czyli GP Włocławka !
Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicyDodaj komentarz do wpisu pawelkokocki (2011-10-23,20:15): Imponująca objętość miesięczna;)
Miewałeś kontuzje w tak ciężkim okresie? Ja właśnie zaleczyłem więzadło w lewym kolanie:) Master Piernik (2011-10-23,20:48): Tak na początku II tygodnia straszne bóle nawiedzały moją lewą opuchniętą kostkę[po półmaratonie w Siniarzewie i weselu] ale biegałem mimo wszystko z zaciśniętymi zębami i prawie łzami w oczach co się opłaciło bo kontuzja odeszła :) Psychika jest najważniejsza-żaden lekarz tak nie pomoże jak głowa... kameln (2011-10-24,06:14): Czasy na poszczególnych odcinkach robią wrażenie:)Życiówka "wisi" w powietrzu... Z takim kilometrażem mogłbys ładny wynik nabiegać w maratonie... Pozdro Master Piernik (2011-10-24,20:46): Forma jak nigdy jest i się trzyma :) na maraton jeszcze przyjdzie czas, nie ukrywam ze chcę zadebiutować z niezłym wynikiem stąd ta wstrzemięźliwość :)
|