2011-09-03
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| Dluga podroz....Dluga noc... Dlugi bieg... (czytano: 544 razy)

W Niemczech mialem zaplanowane bezposrednie przygotowanie startowe do polmaratonu w Pile jednak niespodziewanie trafila sie okazja zarobienia duzych pieniedzy i przez 2 tyg troche odpuscilem z treningami za to mocno pracowalem fizycznie. Skupialem sie tylko na robieniu krotkich wybiegan co drugi dzien ok 8-10 km na nic wiecej nie mialem sil ani czasu poniewaz pracowalem od 8 do nawet tak jak dzisiaj 23... Nie podoba mi sie taka perspektywa pracy, podziwiam ludzi ktorzy potrafia to pogodzic, mnie bylo ciezko.
Za chwile wyjezdzam z Niemiec a dokladnie mioejscowosci Ratingen do domu, czeka mnie ok 13 h podroz samochodem a juz w niedziele mam walczyc o PB i medal ale to co sie wydarzy jest zagadka... Pila miala byc moja przepustka do stypendium sportowego na uczelni ale czy tak sie stanie i zdobede medal w klasyfikacji AZS-ow okaze sie juz niebawem.
Oczywiscie to wszystko nie napawa mnie optymizmem, bo teraz juz powinnienem smacznie spac i czuc sie ogolnie wypoczety a jest zupelnie odwrotnie, jedno wiem na pewno-bedzie bolalo...Nie poddam sie bez walki !
Pozdrawiam !
Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicyDodaj komentarz do wpisu |