Jestes
niezalogowany
ZALOGUJ

 

  WIZYTÓWKA  GALERIA [14]  PRZYJAC. [31]   BLOG   STARTY   KIBIC 
 
creas
Pamiętnik internetowy
"Wciąż biegnę i biegnę, dobrze mi z tym... " (TSA)

Krzysztof Wieczorek
Urodzony: 1968-07-02
Miejsce zamieszkania: Katowice
43 / 109


2010-09-20

Dostęp do
wpisu:

Publiczny
Połówka w Bytomiu, czyli wiem, że nic nie wiem. (czytano: 341 razy)

 

Półmaraton w Bytomiu miał mi udzielić odpowiedzi na ważne pytanie odnośnie połówki, która będzie za dwa tygodnie w Katowicach. Na jaki czas się wtedy nastawiać? Czy porywać się na coś w okolicach 1:46, czy też po prostu spróbować spokojnie poprawić życiówkę o minutę czy dwie i pobiec na 1:48 – 1:49? I cóż... Bytom zaliczony, a ja dalej nie wiem, co zrobić.
Plan był taki, aby tę bytomską połówkę potraktować treningowo. No bo tydzień po niesamowitej jak dla mnie życiówce na dychę i dwa tygodnie przed najważniejszym startem jesieni, trzeba dać sobie trochę luzu. Postanowiłem zrobić sobie po prostu dłuższe wybieganie w mocnym drugim zakresie, czyli w okolicach 5:20 – 5:30 min/km i zobaczyć jak się będę z tym czuł. Czy łatwo mi będzie utrzymywać takie tempo, jak będę wyglądał na mecie, itp. I te dane miały mi podpowiedzieć, co zrobić za dwa tygodnie. No i niby wszystko udało się zrobić tak, jak chciałem, ale...
Pierwsze dziesięć kilometrów biegło mi się rewelacyjnie. Pełen luzik i kontrola nad sytuacją. Zabawa biegowa. Dziękowałem kibicom za doping, przybijałem piątki dzieciom, uśmiechałem się do robiących zdjęcia... Tempo trudno było utrzymać równe, bo trasa była mocno pofałdowana, ale średnia cały czas oscylowała wokół 5:20, a więc górnej granicy, jaką sobie wyznaczyłem. Tętno też zachowywało się jak należy – na podbiegach szło trochę w górę, ale za na zbiegach spadało grzecznie nawet do pierwszego zakresu. Tak lekko biegło mi się mniej więcej do 12 – 13 km. W tym miejscu poczułem narastający kryzys. Oczywiście nie taki, jaki zdarza się wtedy, gdy się biegnie na maksimum możliwości, ale jednak. Morale zaczynało mi spadać i nawet zastanawiałem się, czy nie zwolnić nieco, skoro i tak o nic nie walczę. Na szczęście nie zrobiłem tego, ale jednak musiałem się już mocno poganiać, aby utrzymać tempo. Na metę dobiegłem w okolicach 1:53 (średnie tempo 5:20), ale nie czułem się już szczególnie lekko. Muszę przyznać, że ten niby treningowy bieg dał mi mocno w kość. I gdy teraz pomyślę sobie, że za dwa tygodnie miałbym pobiec każdy kilometr mniej więcej 15 czy 18 sekund szybciej, to nie wydaje mi się to możliwe. 5:10 jawi mi się jako górna granica możliwości.
Z drugiej jednak strony... Do Bytomia zupełnie się nie przygotowywałem. Pojechałem tam „z marszu”, po tygodniu, w którym zrobiłem najpierw najlepsze w życiu 10 km, dwa dni później treningowe 17 km, a kolejnego dnia mocny 12 kilometrowy kros. Miałem więc pełne prawo być zmęczony, a przed katowicką połówką na pewno solidnie sobie odpocznę. Poza tym czułem, że do dobrego występu półmaratonie brakuje mi treningów dłuższych niż 15 km, jakich ostatni prawie nie robiłem. W Katowicach będę już ich kilka miał zaliczonych (m.in. ten z Bytomia). Inaczej też się pewnie będzie biegło „w głowie”, gdy będę miał motywację do walki. Nie bez znaczenia jest również trasa i pogoda. W Bytomiu było jednak mocno pagórkowato, a słońce miejscami dość przygrzewało. W Katowicach na pewno będzie bardziej płasko i na 90% chłodniej. Więc może jednak warto spróbować mocniej...
Może coś więcej powie mi na ten temat dziesiątka w Tychach 25 września. Pobiegnę ją oczywiście też treningowo – w maksymalnym tempie, o jakie teoretycznie mógłbym walczyć w półmaratonie, czyli 5:00 – 5:05. I na mecie spróbuję sobie uczciwie odpowiedzieć na pytanie, czy potrafiłbym przebiec tak samo mocno jeszcze drugie tyle. Może po tym biegu będę mądrzejszy.
Wracając jeszcze na chwilę do Bytomia, muszę wspomnieć o Mai. Na wiosnę nie potrafiła złamać w półmaratonie dwóch godzin. Teraz dobiegła w niecałe 1:46. Po prostu niesamowite, niemal niemożliwe, po prostu aż trudno w to uwierzyć. Jeśli będzie robić postępy w takim tempie, to aż strach pomyśleć, co będzie dalej.


Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicy

Dodaj komentarz do wpisu







 Ostatnio zalogowani
Pędziwiatr
01:00
Piotr100
23:40
mandos
23:38
romelos
22:53
Michał
22:12
anielskooki
22:07
jantor
21:46
Borrro
21:41
staszek63
21:35
BonifacyPsikuta
21:34
mittwoch1
21:32
akforce
20:50
szopinho
20:49
krzybocz
20:43
42.195
20:42
Wojciech
20:40
|    Redakcja     |     Reklama     |     Regulamin     |