Jestes
niezalogowany
ZALOGUJ

 

  WIZYTÓWKA  GALERIA [37]  PRZYJAC. [77]   BLOG   STARTY   KIBIC 
 
fog
Pamiętnik internetowy
Od A do Z


Urodzony: 1972-10-18
Miejsce zamieszkania: Warszawa, cały ¶wiat...;)
307 / 349


2010-05-24

Dostęp do
wpisu:

Publiczny
maminowe... (czytano: 74 razy)



... urodzinki. W sobotę. Więc córka zebrała się pi±tek i pognała... ;)
Tyle się dzieje, że nie nad±żam rejestrować rzeczywisto¶ci. Czasem mam wrażenie, że nim do mnie w pełni dotr± pojawiaj± się nowe.... Fluorescencyjna zieleń li¶ci nasyciła się. Jeszcze chwilę temu miała kolor biegowej kurtki J. Bzy przekwitaj±.
W to piękno, nowy cykl życia w jakim¶ pomyłkowym zamieszaniu- powódĽ. Niesamowita tragedia dla jednych, dla innych rozrywka. Jedni trac± dorobek całego życia a inni po spacerze nad "wielk± wod±" wracaj± do bezpiecznych domów...
Przepadły z trudem budowane domy, ulubione zabawki, zdjęcia, dokumenty, ubrania... Jak ma na nowo zaczynać życie rodzina na dorobku, która straciła podstawy do ży6cia, często i pracy? Albo "dziadkowie"? Zaczynać od nowa, sami, tyle pracy...??
Jak im pomóc, pieni±dze to nie wszystko...

Moi rodzice s± daleko od wielkiej wody- bezpieczni, siostra, dalsza rodzina mniej, ale sobie radz±.

W nocy, z pi±tku na sobotę jechałam do rodziców. W poci±gu tradycyjnie dantejskie sceny, ale udało mi się usi±¶ć. W nocy zrobiło się zimno, wierciłam się próbuj±c się przykryć kus± kurtk±. Obudziło mnie ciepło i słońce. Siedz±cy obok obcy mężczyzna przykrył mnie ciepłym, wełnianym kocem.
Ten gest grzeje mnie aż do dzi¶.

Jeszcze raz dziękuję, nieznajomy.

:)

Autor zablokował możliwo¶ć komentowania swojego Bloga







 Ostatnio zalogowani
Duchu
14:03
biegacz54
13:50
Ola*
13:39
szunaj
13:35
manjan
13:35
chris_cros
13:08
arco75
12:55
rys-tas
12:54
maratonczyk
12:32
benfika
12:25
szymk
12:19
remas
11:35
młodyorzech
11:20
soniksoniks
11:01
Wojciech
11:01
arturrow
10:19
|    Redakcja     |     Reklama     |     Regulamin     |