Jestes
niezalogowany
ZALOGUJ

 

  WIZYTÓWKA  GALERIA [20]  PRZYJAC. [252]   BLOG   STARTY   KIBIC 
 
suchy
Pamiętnik internetowy
...my road to Valhalla

Piotr Suchenia
Urodzony: 1980-07-06
Miejsce zamieszkania: Gdynia / Longyearbyen / Reda
496 / 554


2010-04-15

Dostęp do
wpisu:

Publiczny
Dębno 2010 (czytano: 845 razy)



Ten start miał być docelowy biegiem na wiosnę. Decyzję taką podjęliśmy z moimi zawodnikami w październiku ubiegłego roku. Przygotowania szły pełną parą. Były obozy, starty kontrolne, odżywki i setki a nawet tysiące kilometrów w nogach. Nocleg zarezerwowaliśmy w październiku, żeby nie było kłopotu. Licencję PZLA uprawiającą do startu w MP również załatwiłem, pozostało więc tylko przyjechać i wystartować.Ruszyliśmy z Wejherowa kilkanaście minut po dziewiątej. Kilka kilometrów za miastem na CB usłyszeliśmy głosy o rozbiciu samolotu prezydenckiego, pierwszą myślą było "głupie żarty"... jednak, po włączeniu radia i szybkim przewertowaniu stron internetowych w komórce okazało się, że to prawda... Momentalnie, atmosfera stała się ciężka i bardzo napięta. Telefony, smsy, strony www a w tle napływające komunikaty radiowe o najgorszym. Zadzwoniłem do Michała z Maratonów Polskich i następnie do Stanisława - dyrektora maratonu z pytaniem, czy bieg się odbędzie, bo w obliczu tragedii wiadomo było, że zostanie ogłoszona żałoba narodowa i wszystkie imprezy kulturalno sportowe zostaną odwołane. Dostałem zapewnienie od dyrektora, że bieg będzie "ale bez fajerwerków, w stonowanej, smutnej oprawie". Postanowiliśmy nie wracać i jechać na miejsce. W Dębnie odebraliśmy numery startowe i zabukowaliśmy się w "Hoteliku nad Kosą". Poszliśmy coś zjeść. Wtedy w restauracji dowiedzieliśmy się o decyzji, że maraton został odwołany. Kolejny telefon i rozmowa ze Stasiem, który był załamany i totalnie rozbity. Powiedział, że dostał rozkaz z Ministerstwa Sportu, którego nie wykonanie może wiązać się z przykrymi konsekwencjami. Wróciliśmy do biura, zaczekaliśmy na oficjalny komunikat i wróciliśmy do hotelu. Organizator oddał wpisowe, tym którzy chcieli, lub zaproponował przeniesienie opłaty startowej na kolejny bieg. Po oddaniu chipów wróciliśmy do hotelu i oznajmiliśmy właścicielowi, że wracamy... Gospodarz pensjonatu z "honorowym gestem" oddał nam połowę kwoty za nocleg, podsumowując, że "poniósł koszta"... nie będę komentował tego... ale serdecznie wszystkim odradzam nocowania w tym nieprzyjemnym miejscu, czyli w "hoteliki nad kosą". Nie miły właściciel, typowo nastawiony na zysk, którego pierwszym zdaniem, jakie wypowiedział gdy zapytaliśmy się go, gdzie jest hotelik było po zmierzeniu nas "gestapowskim" wzrokiem... "nazwiska", nasunęło mi się wtedy na myśl jedno hasło "ausweis bitte"... Spakowaliśmy się, poszliśmy coś zjeść i wróciliśmy do Trójmiasta,w sumie przejechaliśmy ponad 800km.
Jakie są moje przemyślenia?
Uważam, że organizatorzy dobrze zrobili odwołując zawody. Sam zrobiłbym tak samo. Można mieć do nich zastrzeżenia, że nie zrobili tego od razu po katastrofie. Wielu ludzi dzwoniło do nich i zapewniono ich, że bieg będzie. Rozumiem również to zachowanie. Organizator chciał do końca iść na rękę biegaczom i zakończyć to, nad czym pracował przez rok czasu. Zagrały emocje i nerwy. Zapadły takie a nie inne decyzje, ale ja je szanuję i zgadzam się z nimi. Współczuję z punktu widzenia sportowca, organizatora całemu komitetowi organizacyjnemu, ponieśli ogromne koszta i straty finansowe. Współczuje chłopakom, którzy nastawiali się na wynik, przyjechali po pieniądze, które są ich źródłem utrzymania. Współczuje zwykłym, takim jak ja biegaczom - amatorom, którzy przygotowywali się do tego startu miesiącami, pełnymi wyrzeczeń.
Nasz trud i ciężkie mozolne treningi, poniesione koszta są jednak niczym wobec całej tragedii, więc uczcijmy to w odpowiedni sposób.

Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicy

Dodaj komentarz do wpisu


Przemek_G (2010-04-15,22:56): Organizator zachował się z klasą w odróżnieniu od "gwiazd Altomu" z Gniezna. Napewno szkoda tych wyrzeczeń w przygotowaniach do tych zawodów ale nie przejmuj się, pamiętaj o jesiennym Berlinie! Tam będzie super wynik!







 Ostatnio zalogowani
Wojciech
15:23
thomasfoto
15:20
Rychu67
15:17
szymk
15:03
Merlin
15:01
Admin
14:51
ED Foto
14:50
Raffaello conti
14:46
studencka
14:35
Bystry1983
14:26
Januszz
14:26
mikeg
14:14
malkon99
13:46
krzysztofl
13:42
schlanda
13:11
edgar24
13:04
|    Redakcja     |     Reklama     |     Regulamin     |