2010-02-15
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| maratońskie urodziny (czytano: 211 razy)

Moje maratońskie urodziny.
Smutno, ale to nie ta cyfra mnie przytłacza. Ta cyfra jest całkiem ładna, zwłaszcza że udało mi się dotrzeć aż tu w niezłej kondycji. Mam tak wiele. Do niedawna my¶lałam o sobie jako o szczę¶ciarzu - kim¶, kogo nie imaj± się tragedie, choroby i inne takie. Czasem wystarczy jeden dzień, aby rozpędzony poci±g życia zmienił tor. Kiedy traci się Filar, trzeba szybko zbudować prowizoryczn± podporę, aby nie runęło. Ale z prowizork± długo się nie da. Potrzeba czego¶ solidnego. Buduj±c musimy pamiętać, że jedyna pewna rzecz w życiu to nieustanna ZMIANA. Ale my uciekamy od tej prawdy, zaprzeczamy. Trudno nam zaakceptować zmiany i to, że nie mamy nad nimi kontroli, władzy. Czasem łudzimy się, że jest inaczej. Co¶ się uda oszukać. Dlatego za jedn± z największych sztuk uważam sztukę akceptacji. To nie znaczy, że się poddaję, ale to że akceptuję moment, w którym jestem, odpuszczam, nie napinam się, płynę z nurtem, robię swoje. Akceptuję zmiany, nie przywi±zuję się tak bardzo do tego, co mam teraz. Ale to nie takie łatwe...
Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicyDodaj komentarz do wpisu Hepatica (2010-02-15,11:53): :)))I moje też... :) Kkasia (2010-02-15,15:21): dzięki, dziewczyny, że czytacie :))) jako¶ raĽniej Marysieńka (2010-02-15,16:05): Ja od dawna wiem, że dużo łatwiej się żyje, jeżeli zaakceptujemy to co "funduje" nam życie:))) Marass (2010-02-16,10:12): Mówi się, że prowizorki s± najbardziej trwałe, ale bierna akceptacja tego, co niesie los, kojarzy mi się wył±cznie z wegetacj± na sam± jesień życia. To jeszcze nie Twój czas. Walcz i zmieniaj rzeczywisto¶ć. Nie ważne, jakie trudne, jak bardzo się nie chce. Jeste¶ maratonk± i dasz radę. Przejdziesz przez to. Będzie lepiej. kokrobite (2010-02-22,23:31): Spróbować walczyć o siebie nie zawadzi. Żeby potem nie żałować, że się tego nie zrobiło. Oczywi¶cie, można się przy okazji nieco pokaleczyć, ale... Kto nie ryzykuje, ten nie pije szampana :-)
|