Jestes
niezalogowany
ZALOGUJ

 

  WIZYTÓWKA  GALERIA [12]  PRZYJAC. [57]   BLOG   STARTY   KIBIC 
 
Kkasia
Pamiętnik internetowy
ten, kto nie próbuje zdobyć Mount Everestu, nie może poszczycić się nawet klęsk±

Katarzyna
Urodzony: --
Miejsce zamieszkania: Toruń
45 / 89


2010-02-10

Dostęp do
wpisu:

Publiczny
powroty, refleksje, intuicja (czytano: 184 razy)



Stało się. Nie planowałam, nie brałam pod uwagę, ale pobiegłam. Pierwszy start w nowym roku. Zarejestrowałam się na ostatni± chwilę. P. powiedział -”pobiegnę z tob± dla towarzystwa, twoim tempem, bez rejestracji, może zejdę jak mnie zaboli”. OK., nawet się ucieszyłam, nareszcie razem – mój Trener i ja... A pogoda wredna. Mróz, zi±b, przenikliwy wiatr i oczywi¶cie wszechobecny ¶nieg. Miejscami grz±ski. Chwiałam się w nim, sapałam, dyszałam, a P. jak – za przeproszeniem- sarenka jaka¶, zakichana. Niby kontuzyjka, niedyspozycja, a się ogl±dał, a nawoływał, żeby przyspieszyć, że co się tak wlokę...a ja jak ten czołg, jak spychacz do ¶niegu, jak zepsuta lokomtywa. A na koniec jeszcze ten wicher w klatę... No, dobra. Jako¶ poszło. Dobiegli¶my razem. Zresetowałam się, pocz±tek nowego sezonu zaliczony. Na mecie fajny medal i pyszna słodka herbata z cytryn±. P. ci±gn±ł do domu, a mnie ci±gnęło na komunikat końcowy. Intuicja? Jej wierzę. Wręczanie nagród. M.in. W mojej kategorii wiekowej. Wyczytali koleżankę, która była na mecie przede mn±, wskoczyła na podium na drugie miejsce. Nooo, my¶lę, jesli tak, to jestem trzecia. Ale nie. Nie wyczytali mojego nazwiska. Wyczytali dziewczynę co był± jakie¶ 6 minut za mn±. Ta wskoczyła na pudło jak gazela i zgarnęła pucharek. ??? Sprawdzam w wynikach. Jestem. Czas się zgadza, ale... przyporz±dkowali mnie do złej grupy wiekowej! I co? Mam lecieć i domagać się swego? A może wyrwać dziewczynie puchar? A może dostała co¶ takiego pierwszy raz? Szkoda mi było organizatorów, którzy się przecież starali. Ot, głupia pomyłka, pewnie bł±d dziewczyny rejestruj±cej.
Nic nie zrobiłam. I tak się zastanawiałam – jakie to ma znaczenie? Nie mam tych pucharów wiele, nie było wiele okazji, a w moim wieku... No i co z tego? Co z tego? Czy sukces uzyskuje miarę ważno¶ci, gdy jest obwieszczony? Gdy inni o tym wiedz±? Oklaskuj±? Kogo to obchodzi? Co to za sukces?
Przebiegłam. Nie poddałam się. Nie zalegałam na kanapie w sobotę w południe, ale znów dowiedziałam się czego¶ o sobie. To jest moja nagroda.
PURE JOY.

Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicy

Dodaj komentarz do wpisu


ZBYSZEK1970 (2010-02-11,08:39): Kasia masz klasę, gratuluję! Najważniejsze, że znowu biegasz, a pucharek napewno jaki¶ jeszcze zgarniesz:-)
kokrobite (2010-02-11,10:07): Tak jest, co klasa - to klasa :-) Pucharek jeszcze wygrasz, i to niejeden :-)







 Ostatnio zalogowani
mario1977
17:15
arturrow
16:26
Borowion
16:20
kmajna
15:28
Pawel63
15:22
modzel11
15:08
BOP55
14:48
Piotr Czesław
14:42
inka
14:36
Zielu
14:32
JACEK W.
14:28
biegacz54
14:24
gbar2008
14:17
ronan51
14:16
rezerwa
13:56
Leno
13:54
|    Redakcja     |     Reklama     |     Regulamin     |