2009-12-30
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| orto-pedzi? (czytano: 196 razy)

Będzie o ortopedach. Ale od pocz±tku.
20 lat temu P., którego kariera sportowa (biegowo-skokowa)rozwijała się pianknie, a medale sypały się w różnych barwach, tenże - d±ż±c do piłki st±pn±ł nie tak, oj nie tak i... ortopeda orzekł: "zerwane więzadło krzyżowe i boczne kolana lewej kończyny dolnej. Gips.Sanatorium. Koniec kariery". Zastosował się.
Ale po jakich¶ 18 latach...udaj±c, że nic się nie stało, że minęło przeciez tyle czasu...wrócił do biegania. Kolanko w porzo. Opaseczka, smarowanko i jechane. Zachciało się nawet maratoniku. Na kilka dni przed skok przez płot (opisywany już tu wczesniej) ból prawego kolanka, tego zdrowego. O żesz ty...
Ale nic to. Maratonik zaliczony. Chore kolanko (lewe) potulne, ale to prawe (zdrowe)..zaniemogło, biedactwo ("blade, chude, spać nie może...). Do lekarza. Lekarz ostukał opukał, zrobił nawet USG obu kolan i orzekł :"o, lewe kolano - nic tu nie widzę, żadnych urazów, ale to prawe - Ľle z nim, Ľle...zabieg, szpila, zero sportu".
Po miesi±cu lekarz numer dwa: "o, proszę pana, prawe kolano, no może jako¶ przeci±żone, ale żyć będzie.Ale to lewe - bój się Boga! Długo nie poci±gnie!Widać wi±zadła zszargane, noga ucieka, nie można tak, nie można... Zero sportu. Rezonans i nóż".
Zagadka - które kolano zoperuje P.?
PS. Wszystkim za życzenia z tego miejsca dziękuję
Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicyDodaj komentarz do wpisu shadoke (2009-12-30,20:23): Oba??? Żadne???? Oby! Niech do zdrowia i sportu szybko wraca:) wiosna (2009-12-30,20:45): A mnie to się wydaje że trzeba poszukac trzeciego.
Rok się kończy, wszystkiego naj, pojutrze perspektywa się zmieni,będzie dobrze.
|