Jestes
niezalogowany
ZALOGUJ

 

  WIZYTÓWKA  GALERIA [12]  PRZYJAC. [57]   BLOG   STARTY   KIBIC 
 
Kkasia
Pamiętnik internetowy
ten, kto nie próbuje zdobyć Mount Everestu, nie może poszczycić się nawet klęską

Katarzyna
Urodzony: --
Miejsce zamieszkania: Toruń
37 / 89


2009-10-22

Dostęp do
wpisu:

Publiczny
"bolinóżka", rocznica i takie tam (czytano: 244 razy)



Bolinóżka jestem, nóżka boli.. Wczoraj P. mnie wyciągnął na przebieżkę. Okazało się, że jednak boli. Po 20 minutach wróciłam do domu :(
Nie ma tego złego...Głowa pęka mi od przemyśleń, marzeń, nowych planów.Obawiam się, że teraz potrzeba mi czegoś jeszcze. Ja jako Wiedźma.. Czytam, patrzę, rozglądam się. Lęgną mi się nowe pomysły, wyzwania. To istna plaga jakaś.
.. Na blogu kolegi Z. przeczytałam i zrozumiałam jak wiele nas łączy. Też obchodzę właśnie rocznicę pierwszego startu biegowego i jak on przebiegłam maraton. też poznałam naróżniejsze dystanse na zawodach. Czy czas na podsumowania? Jeszcze nie, jeszcze rok się nie skończył, ale kusi mnie, kusi...Zaglądam do pamiętnika (tego staromodnego, papierowego) i czytam marzenia do relizacji na 2009. I co znajduję. Oczom nie wierzę! Odnośnie biegania -
01.01.2009 - wypiski -
Maniacka Dziesiątka - zaliczone!
Półmaraton w 1:55 - zaliczone!
Dycha w około 50 min. - zaliczone, nawet poniżej
"a może przebiec maraton???"- zaliczone!
Marzenia się spełniają! Nie zaglądałam do tych zapisków od tylu miesięcy, nie myślałam o nich, ale one zapuściły korzenie w podświadomości i ją drążyły, drażyły... Taaak..
Najważniejsza jest otwartość na to, co niesie życie. Gotowość na odbiór przeróżnych znaków na ziemi i niebie. Życie chwilą, bo tylko ona tak naprawde istnieje. Płynąć z prądem. Codziennie odczuwać radość i wdzięczność. Przyjmować wszystko, co niesie życie, bo wszystko jest nauką, która pozwala się nam rozwijać. Bo przypadków nie ma.
Wierzyć i ufać sobie. Być dla siebie łagodnym i wyrozumiałym. Pozwalać sobie na marzenia. Próbować różnych smaków... oj, mogłabym tak długo...Na podsumowania jednak czas przyjdzie. To narazie "preludium do wstępu", bo natura robi mi się jeszcze bardziej filozoficzna... a rosół kipi, dziewczyno!

Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicy

Dodaj komentarz do wpisu


Foxik (2009-10-22,15:57): tak, najważniejsze to stawiać sobie ciągle nowe wyzwania :) tylko czasem myślę: gdzie jest kres naszych możliwości i co będzie dalej?
Marysieńka (2009-10-22,16:18): "To możliwość spełniania marzeń sprawia, że życie jest takie fascynujące":))
tygrisos (2009-10-22,20:22): poboli, poboli i przestanie :)
ZBYSZEK1970 (2009-10-22,21:38): Kiedyś Wojtek Cejrowski powiedział, że marzenia powinniśmy miec takie nierealne i na pierwszy rzut oka niemożliwe do zrealizowania. Na pierwszy rzut oka... a jeśli się jednak spełnią tym szczęście większe. Wszystko inne oprócz takich marzeń, to tylko nasz zwykły plan do realizacji. Warto wiec miec Kasiu wyjątkowe marzenia, także biegowe!
Hepatica (2009-10-22,22:56): :) A z pełnym żołądkiem, to i mózg lepiej pracuje:)))Nie sposób przewidzieć w jakie korytarze filozofii Cię wprowadzi:))), ale, że podstawowe tezy są prawidłowe należy spodziewać się, że będzie tylko lepiej i lepiej:)))
wiosna (2009-10-24,17:47): Taak, życie jest fajne. Huśta czasami mocno tzn. tak ma że lecimy , lecimy w górę, żeby potem... bęc, poobija trochę i do góry. Bęc trzeba przeczekać, a wznoszenie... trwaj wiecznie.Życie lubi nas z wzajemnością, czasem pokazuje tylko mroczne strony, jak ma zły humor, jak my.







 Ostatnio zalogowani
perdek
19:50
malkon99
19:47
Piotr100
19:21
szymk
19:19
Robak
19:14
."RoBsoN".
19:04
Raffaello conti
19:01
tomas
19:01
Wojciech
18:13
bogaw
17:58
entony52
17:31
benfika
17:26
conditor
17:24
uro69
17:19
robert77g
16:32
biegacz54
16:10
|    Redakcja     |     Reklama     |     Regulamin     |