2009-10-14
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| Yin-Yang (czytano: 225 razy)

Strasznie się cieszę, że pogoda poczekała do maratonu w Poznaniu i zaatakowała dopiero teraz, zaskakuj±c, tradycyjnie po polsku, drogowców. Powtarza się to juz tak długo, że chyba tylko oni sa zaskoczeni, bo na pewno nikt nie jest zaskoczony zaskoczeniem ich ;)
Dzi¶ rano wyskoczyłem z łóżka, jak z procy pozytywnie zaskoczony, że nic mnie już nie boli. Za bardzo się jednak cieszyłem, bo w pracy tak rozbolała mnie lewa kostka, że wręcz szurałem nog±. Ale tez szybko załapałem dlaczego. Maj±c potężny zakwas lewej łydki do wczorajszej solanki, po prostu prawie nie ruszałem stawem skokowym. Dzi¶, kiedy mi przeszło zupełnie i zaczałem uzywać nogi cos tam sie nadwyrężyło, nadw±tlone wcze¶niej maratonem. Ale od czego sa stare sprawdzone metody :) Dwie miski - w jednej ciepła woda z prawdziw± nieoczyszczon± sol± morsk± w drugiej zimna ze spora bryłk± lodu - 0,5 h naprzemiennego moczenia i mogę znów normalnie chodzić, choć czuje jeszcze, że troszkę mi podoskwiera.
Dzi¶ zachęcony samodzielnym wyleczeniem kontuzji achillesa, która przydarzyła mi się miesi±c przed maratonem - wyłacznie poprzez diete - zaczynam się zastanawiać, co zastosować na stawy i kosci, zeby je zregenerować i wzmocnić. Tu jednak nie jest tak prosto, jak w przypadku ¶cięgien i będę się musiał udac na konsultacje do mojej Pani doktor od Medycyny Chińskiej. Uważam, że to wspaniała wiedza. Przez 4 lata nie mogłem prowadzić aktywnego trybu, bo kazda własciwie próba kończyła się odnowieniem kontuzji w lewym kolanie. Lekarze kiwali głowami, zastrzyki, różne specyfiki, diadynamika itp nie działały. W końcu trafiłem na lekarza Medycyny Chińskiej - sympatyczn± Pani±, Polkę oczywi¶cie i wystarczyło pół roku. Maraton był sprawdzianem - przebiegłem 42 km w dodatku lewa noga wzięła na siebie ciężar tego biegu. Poodzywały się inne rzeczy, ale lewe kolano pozostało niewzruszone :)) Po kontuzji achillesa miesi±c temu, poniewaz zacz±łem się mocniej interesować wspomniana medycyn± postanowiłem sam zadziałać i konsekwentnie przez cały miesi±c piłem dziennie litr wywaru z czerwonego buraka i natki pietruszki. Co to ma wspólnego ze ¶ciegnami? - za dużo pisania - ale wywar z paroma dodatkami jest idealny na te sprawy. To że biegłem na lewej nodze, która była kontuzjowana, zaledwie 3 tygodnie po wznowieniu treningów i to najdłuższy dystans w życiu swiadczy o tym, że zadziałało. Ale też faktem jest, ze gdy po tygodniu mogłem już biegać, piłem nadal, aż do końca i tak trzeba robić. Zaniedbałem sprawe z prawym kolanem, bo tez miałem na nie sposób i "zaprocentowało" na maratonie. Ale przynajmniej sa do¶wiadczenia, że leczenie kontynuuje się o wiele dłużej niż ust±pi ból.
Nadchodz±ca zima jest idealna na regeneracje i naprawe ko¶ci i stawów, gdyż zarzadza nimi zywioł wody a ten ma swoje maksimum sprawno¶ci własnie zim±. Chociaż inaczej ona wypada, niz tradycyjna zima kalendarzowa, zaczyna się już w połowie listopada i trwa prawie do końca stycznia. Nasz pocz±tek pór roku, to ich ¶rodek wg Medycyny Chińskiej. I cos w tym jest - przecież wtedy maj± miejsca przesilenia. A wigili± energetycznej wiosny, s± Walentynki - Swięto Zakochanych i chiński Nowy Rok. To pewno nie przypadek ;)
Tak, czy inaczej, już dzi¶ zaczynam przygotowania do następnego sezonu - ale nie tyle poprzez trening tylko, ale również wykorzystanie praw natury, które działaj±, o czym się zd±żyłęm przekonać na własnej skórze. Teraz chciałbym na ko¶ciach :))
Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicyDodaj komentarz do wpisu Marysieńka (2009-10-14,22:37): Maćku....dzięki..i wiesz za co prawda???? :)) tygrisos (2009-10-15,17:01): Marysiu :) Nie do końca, ale proszę bardzo :)
|