2009-10-12
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| Nie ma, że boli (czytano: 435 razy)

I już po! Całe napięcie schodzi powoli. Od skóry głowy aż po palce u nóg. Całkiem przyjemne uczucie :))) . I ... jest!!! Jest upragnona życiówka!!! Krew, pot i łzy!!! Tym żyłam przez ostatnie dwa miesi±ce. Opłaciło się. Choćby dla tej ... pomarańczowej róży i niesamowitej satysfakcji - można!!! Wydaje mi się, że tym razem zaprzęgłam do roboty psychikę. W końcu biegłam wła¶ciwie sama. Do tej pory wszystkie moje znacz±ce życiówki: 3:56, 3:51 w dużej mierze zawdzięczałam Konradowi, który "robił" za moj± psychikę. Ja tylko przebierałam nogami. A teraz? Teraz moja psychika nastawiona była na odpowiedni tor i wyrwałam do przodu. Trochę może na wyrost. Tak na 3:40 w porywach. Sama się za to karciłam ale gnałam. Niesiona okrzykami kibiców po prostu frunęłam! W którym¶ momencie zaczęłam odczuwać fizyczno¶ć: wiało zimnym, przenikliwym wiatrem. Gnam sama, nie ma do kogo gęby otworzyć. Zreszt± może to i lepiej. Mniej się zmęczę i nie nałykam tak tego zimnego paskudztwa! Przyklejam się do dwóch chłopaków. Fajnie równo biegn± i troszkę mnie osłaniaj±. Niestety na 35-tym schodz± do wodopoju. Ja biegnę dalej. Niestety już mnie nie dochodz± a ja jako¶ od 37-go tracę impet. Nawet nie krzyczę już "brawo kibice" tylko niemrawo unoszę rękę. Czyżby ¶ciana? Zastanawiam się nad drugim żelem ale nie mam siły po niego sięgn±ć. A może nawet nie tyle siły ile nie chce mi się. Całe szczę¶cie, że na 40-tym doganiaj± mnie białe baloniki Mirka i Michała. Doganiaj± i ... szybko się oddalaj±!!! To mnie wreszcie wyrywa z u¶pienia. O kurcze! Przecież ja nie jestem tutaj po to, by ukończyć ale po to, by zrobić życiówkę!!! Sprężam się i ... przeganiam ich!!! :))))
Na ostry finisz 195 metrów nie mam już jednak takiego powera jak w ubiegłym roku. Meeeeetaaaaaa!!!!!!!!!!!! :))))))))
Jestem szczę¶liwa!!! Nie tylko 3:45 złamane. Złamane 3:44!!! :))))
Uwiebiam Poznań, choć obecna trasa chyba mniej mi się podoba. Nie ma co prawda ostrego podbiegu na Browarnej ale ogólnie jaka¶ "falista" mi się wydaje. No i Warszawska miała super asfalt!
A teraz .... odpoczywam :))))) !!!!
Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora Marysieńka (2009-10-12,12:48): Jolu...wielkie gratki:))) Grażyna W. (2009-10-12,13:06): Pięknie Jolu, ¶wietny czas i życióweczka, brawo !!! Ojla (2009-10-12,22:04): Dzięki, dzięki :))) !!!!!
A Marysi znowu nie miałam okazji poznać osobi¶cie :((((( !!! Foxik (2009-10-13,12:40): Ogromne gratulacje!!!! To rewelacyjny wynik - masz co ¶więtować :) Rich7621 (2009-10-16,06:14): Jola,pieknie pobieglas,gratulacje.Wynik wspanialy...a przyspieszyc po 35 km... to przekracza moja wyobraznie:))) Ojla (2009-10-16,07:32): Dzięki ¶liczne :)))!!! Jestem szczę¶liwa, że udało mi się to zrobić :)))!!! Mazurek (2009-10-21,11:38): Ci±gle nie mogę wyj¶ć z podziwu.
Brawo Jola. Ojla (2009-10-21,21:04): Dzięki Mazurku! :)))
|