2009-09-18
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| osłabienie (czytano: 174 razy)

to niedowiary, ja przecież nie choruję wogóle i teraz??! czuję jakby kto¶ odł±czył baterie. A dzi¶ przecież ma być ostre BNP, bo to wci±ż moja pięta achillesowa. A jutro dluuugo. Dobrze, że dzi¶ mogę popracować w domu przy komputerze i może jako¶ się zbiorę.
Jak biegam, to mam tak± wizualizację - dobiegam do mety w MP. Tam czeka na mnie P. (zawsze przecież czeka, bo jest szybciej). Wpadam na niego i ryczę jak bóbr. Ze szczę¶cia. Ten obraz mnie prze¶laduje, ale w jest przecież dobry, bo dobiegam, kończę, widzę siebie zadowolon±. Nie dopuszczam my¶li, że się nie uda. Uda się. Jestem gotowa na nieznane, lubię niespodzianki i dawać sobie radę nawet z tymi nieprzyjemnymi. Będę jak czołg, jak lokomotywa...
To dla mnie niepojęte. Jak można czekać na co¶, co jest morderczym wysiłkiem, może być bólem, a nawet rozczarowaniem. Nieznane. A jednak...Człowiek to jednak dziwna maszyneria, pełna zagadek sama dla siebie.
Jeszce nie min±ł rok od mojego pierwszego startu biegowego. To był półmaraton czyli odrazu wyższa półka. Nie wiedziałam jak biec, jak rozłożyć siły, jak poradzić sobie ze ¶cian±. Nie znałam atmosfery startowej, ajk się przygotować idt. A jednak się udało! Dostałam nawet puchar (jako¶ mało było kobiet w mojej kategorii wiekowej...dlatego chyba). To mnie zachęciło. Pomy¶lałam, że mogę. Je¶li wtedy sobie poradziłam - teraz też to zrobię.Muszę zaufać intiucji. To zawsze mi pomaga, to moja mocna strona.
Zbieram siły. Za chwilę wejdę w swój kostium wiedĽmy i będę odprawiać czary. To działa. Zawsze. Jestem wiedĽm±. WiedĽma to ta, która wie. Ja wiem.
Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicyDodaj komentarz do wpisu fog (2009-09-18,09:59): :) Dziękuję Ci za ten wpis. Bardzo mi dzi¶ pomógł Kkasia (2009-09-18,10:29): cała przyjemno¶ć po mojej stronie!
|