2009-07-26
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| wracam do zywych (czytano: 162 razy)

Oj długo mnie nie było, ale chyba tak musiało być.
Zaczęłam biegać w poniedziałek i po takiej długiej przerwie to mam wrażenie, ze zaczynam od pocz±tku. Zaczęłam od 6 km i jak mam być szczera my¶lałam ze zacznę wyć bo oczywi¶cie złapała mnie kolka (ta przyjaciółka któr± wszyscy tak lubi±) i dosłownie nie chciała mnie opu¶cić. Czułam jaka jestem jeszcze słaba, jak ta forma gdzie¶ uciekła. Koszmarne uczucie, bo chyba mam wrodzona niechęć do porażek. My¶lałam ze po miesi±cu przerwy będę mogła już wrócić do biegania, ale jednak nie. Gdy się tak wsłuchałam w swój organizm, cos mi podpowiadało, ze jednak nie. No I tak wyszło, ze zrobiłam 2 miesi±ce przerwy.
W pi±tek i wczoraj wyruszyłam do Arturówka i jakim¶ cudem przebiegłam 11 km tzn nie w sumie tylko raz 11 i raz 12km, tempem który raczej nie zasługuje na chwalenie się ;-)..
No cóż pierwsze koty za płoty.
Dzisiaj czułam się troszkę obolała to z kolei poszłam na basenik. Czas wracać do żywych!
Zapisałam się nawet na półmaraton w Radzyminie i nie s±dziłam, że będę się zastanawiać czy ja dam radę przebiec 21km…to ironia losu. W marcu przebiegam 42 km z palcem w nosie i naprawdę bez żadnych problemów a lipcu zastanawiam się czy dam radę 21….
Poza bieganiem to supernowo!!! Pracy mam mnóstwo jak na razie i cały czas sprawia mi frajdę…ale o tym to innym razem
Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora jacdzi (2009-07-26,20:19): Nareszcie!!!!!!!!
Zazdroszcze tych dwoch przebiezek w Arturowku, kto tam nie biegal nich zaluje. No i fajnie ze zobaczymy sie w sierpniu, a wiec do 15.08 w Radzyminie! Marysieńka (2009-07-26,21:42): Jasne, że dasz radę....choć przyznaję "powroty" do łatwych nie należ±:))) firearrow (2009-07-26,22:22): welcome to the jungle! again...;) biegaczka;-) (2009-07-27,15:40): Marysiu ja i tak wole trudne powroty niż ten marazm....
Jacek całkowicie się z Tob± zgadzam Arturówek ma swój klimat a z Tob± Sylwia to ja pogadam jak się spotkamy ;-)
|