2009-06-15
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| Rudawa. (czytano: 214 razy)

Kto jeszcze nigdy nie był na Półmaratonie Jurajskim w Rudawie musi tam kiedy¶ pojechać. Kto był i przeżył to na własnej skórze, wróci tam na pewno w przyszłym roku.
To najlepszy bieg w Polsce, na jakim byłam. Organizacyjnie może się równać jedynie z 4energy, ale takiej trasy Katowice mog± Rudawie tylko pozazdro¶cić. Pięknie położony szlak wije się wstęg± wokół malowniczych skałek Jury. Nie dziwię się Gabie, że tutaj postanowiła uwić sobie gniazdko. Biegn±c przez okoliczne wioski spotykali¶my się z żywym dopingiem i życzliwo¶ci± mieszkańców. Strażacy służyli zimnym prysznicem, a na punktach czekała na spragnionych woda (oczywi¶cie Jurajska:). Trasa trudna i wymagaj±ca - to fakt, słońce i wiatr w oczy. Tym większa satysfakcja z medalu na mecie. A medal (co roku inny) - to małe dzieło sztuki.
Wynik sportowy daleki od oczekiwań, ale za rok tutaj wrócę...;)
Nie sposób nie wspomnieć o noclegu w namiocie wojskowym i ognisku płon±cym do rana. Dwie gitary i repertuar, w którym każdy znalazł co¶ dla siebie. Rodzinna atmosfera i okazja do bliższego poznania osób znanych tylko z widzenia. Niewiele biegów może się poszczycić tym, że integruje biegaczy i buduje poczucie wspólnoty.
Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora mamusiajakubaijasia (2009-06-15,09:03): W telegraficznym skrócie, ale tak wła¶nie jest:)) Marysieńka (2009-06-15,09:55): Za rok pojadę sprawdzić, ile prawdy w tym co napisała¶. Pojadę na pewno:)) Hepatica (2009-06-16,00:25): Gratuluje umiejętno¶ci wyrażania tak wielu wrażeń poprze tak niewiele słów:). I dziękuję za przemiłe spotkanie:) kokrobite (2009-06-22,14:52): Kultowa połówka. Gdyby nie ten termin, też bym tam był.
|