Jestes
niezalogowany
ZALOGUJ

 

  WIZYTÓWKA  GALERIA [22]  PRZYJAC. [43]   BLOG   STARTY   KIBIC 
 
biegaczka;-)
Pamiętnik internetowy
takie tam pisanie

Paulina Gocała
Urodzony: 1977-10-04
Miejsce zamieszkania: Łódź
88 / 143


2009-05-18

Dostęp do
wpisu:

Publiczny
refleksja (czytano: 279 razy)



Obiecałam sobie, że nigdy nie będę zadręczać nikogo moim kiepskim nastroje. Dlatego czasem znikam. ..ale teraz chyba musze to napisać bo kompletnie jestem rozbita.
Przeanalizowałam sobie wszystko i doszłam do kilku wniosków.
Wzięłam za dużo na siebie w pracy, do tego szkoła, która zabiera mi weekendy i totalny brak czasu na relaks. Nie chodzę na basen ani na siłownie bo nie mam kiedy. Wiem pewnie jest to kwestia organizacji, ale z tym nigdy nie miałam problemu. Spędzam w samochodzie mnóstwo czasu, kręgosłup wysiada. Prawie w każdym tygodniu jestem w innym mieście i szukanie basenu czy siłowni tj ostatnia rzecz na która mam ochotę po trasie.
Ciągle się czegoś nowego uczę bo każde szkolenie jest inne a, że jestem na początku drogi to nie zdążyłam popaść w rutynę i nie mam takich tematów o których mogę powiedzieć „dobra nie przygotowuję się bo mam to w jednym palcu”. Poza tym każda grupa jest inna i jeżeli się profesjonalnie do tego podchodzi to chyba nie można popaść w rutynę. Choć czy ja wiem….pewnie można.
Mój szanowny małżonek ostatnio stwierdził, że ja przestałam bawić się bieganiem i pewnie ma rację bo jak słusznie zauważył gdy wychodziłam pobiegać to mówiłam, ze „muszę pobiegać”. Wcześniej podobno tak nie było. No i czas najwyższy to zmienić.
Maj muszę jakoś przetrwać, ale od czerwca nie pracuje więcej niż 12 dni w miesiącu, kończy się szkoła a resztę spędzam z rodziną i na przyjemności. Jak nie będzie mi się chciało biegać to nie pójdę trudno. Zregeneruje siły i narazie zapomnę o maratonach.
BARDZO DZIĘKUJĘ za słowa otuchy naprawdę bardzo mi pomogły.


Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora


Marysieńka (2009-05-18,08:35): Przetrwasz, przetrwasz i już wkrótce wskoczysz w sportowe ciuszki i z wielką przyjemnością "pognasz" przed siebie...bardzo w to wierzę i .....liczę na Ciebie:)))
przedpel (2009-05-18,17:39): Po przeczytaniu twojego wpisu przyszedł mi na myśl jeden artukuł, który przeczytałem jak zaczynałem przygodę z bieganiem. W tym artykule napisane było, że "na początku biegamy dla rekreacji, a w przyszłości i tak sprowadzi się do do tego, że będziemy dążyć do uzyskania jak najlepszych czasów".
jacdzi (2009-05-18,19:19): Wcale nie musisz odpuszczac biegania! Po prostu zwolnij, troche na chwile opusc nizej poprzeczke i baw sie bieganiem, biegaj tylko gdy masz na to ochote,czerp z tego radosc a szybko wroci "biegaczka".Trzymam kciuki!
biegaczka;-) (2009-05-18,22:24): ja narazie pasuje do momemntu nie odzyskania sił na dobre. Dzisiaj juz byłam na masażu bo czas najwyższy zacząć dbać o moje ciałko, bo chyba źle je traktowałam oj źle....







 Ostatnio zalogowani
42.195
06:12
Pędziwiatr
02:09
Piotr100
01:21
GriszaW70
23:34
malo
23:26
Krzysztof77
23:22
simwa
23:21
mirko10
22:33
jacekklosek
22:33
Citos
22:28
MarekHor
22:20
stanlej
22:16
benfika
22:14
Artur z Błonia
22:13
szopinho
21:34
VaderSWDN
21:30
|    Redakcja     |     Reklama     |     Regulamin     |