Jestes
niezalogowany
ZALOGUJ

 

  WIZYTÓWKA  GALERIA [34]  PRZYJAC. [52]   BLOG   STARTY   KIBIC 
 
ZBYSZEK1970
Pamiętnik internetowy
TRUCHTEM PRZED SIEBIE

Zbyszek Mamla
Urodzony: 1970-02-03
Miejsce zamieszkania: Warszawa
9 / 52


2009-05-04

Dostęp do
wpisu:

Publiczny
odpoczynek... (czytano: 399 razy)

PATRZ TAKŻE LINK: http://plfoto.com/1841266/zdjecie.html

 

Po długim okresie bez biegania kwiecień był już taki jak powinien. Dużo, coraz dłuższego biegania. I chyba było to na tyle dużym szokiem dla skostniałego i osłabionego chorob± organizmu, że pod koniec kwietnia zacz±ł dawać o sobie znać. Pojawiły się jakie¶ bóle, kręgosłup przypomniał o tym, że go mam a nogi jako¶ nie chciały współpracować z głow± podczas biegu. Postanowiłem dać sobie kilka dni oddechu, a długi majowy weekend (powiększony o jeden dzień urlopu) był doskonałym czasem na podładowanie bateryjek. Czwartek rano wyjazd do Suwałk (tu mieszka siostra mojej żony). W ostatniej chwili wrzucam jednak swoje asicsy do bagażnika. A może jednak się przydadz±… Na miejscu błogie lenistwo, spacerek z dziećmi po parku nad Hańcz±, biesiadowanie a wieczorem kilkadziesi±t kilometrów na rowerze z aparatem fotograficznym. Zero biegania! 1 maja jednak się złamałem. 7 rano butki na nogi i nad zalew. Jest do¶ć zimno, bardzo przeszkadza wiatr. Chyba nie tak miało wygl±dać odpoczywanie od biegania… Do pokonania 5 okr±żeń wokół zalewu na Hańczy po około 2 kilometry każde. Już po pierwszym nie żałuję swojej decyzji. Biegnę po cudownym parku, wkoło tylko kilkudziesięciu rybaków siedz±cych nad swoimi wędkami. Napajam się widokami, których próżno szukać na moim blokowisku. Cisza, która aż boli. Nawet osób biegaj±cych jest tu jak na lekarstwo. Spotykam raptem jednego biegacza. No tak porównanie z liczb± biegaczy na Tarchominie wypada dla suwalszczan marniutko. Po pi±tym kółeczku wracam jeszcze ponad kilometr oganiaj±c się od kilku bł±kaj±cych się piesków. Tu też widać to, że nie jestem u siebie… W sumie wyszło około 12 km bieganka, co nakręciło mnie bardzo pozytywnie do dalszej czę¶ci dnia. Energii starczyło na zwiedzanie pokamedulskiego klasztoru na Wigrach, szwendanie się po Sejnach i wypad na Litwę. Jednak może te bieganie to jest jaki¶ sposób na życie?. Wieczorem cała wycieczka przenosi się do moich te¶ciów mieszkaj±cych tuż przy granicy litewskiej gdzie pozostajemy aż do niedzielnego poranka. W międzyczasie sobota upływa na grillowaniu, łapaniu ryb, podgl±daniu bocianów i totalnym nic niezrobieniu! Tym razem wytrwałem w postanowieniu nie biegania. Nie na długo jednak. W niedzielę po powrocie kolejne 12 km. Tym razem jako¶ tak bez większych sensacji zdrowotnych. Ciekawe na jak długo starczy tego suwalskiego odpoczynku? Mam nadzieję, że udało mi się choć na chwilę „oszukać” mój prawie 40-letni organizm, który jak tylko może przypomina o braku przepracowania zimy i innych mniejszych lub większych dolegliwo¶ciach.

Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora


Marysieńka (2009-05-04,12:11): Nie narzekaj, nie narzekaj!!!...Co ja mam powiedzieć, jak mój organizm "oszukiwać"???? Jak powiadaj± SPORT TO ZDROWIE:))))
ZBYSZEK1970 (2009-05-04,12:43): OK, Marysiu obiecuję mniej narzekać a więcej biegać:-)))
fog (2009-05-04,13:30): Twoje rozkręcanie się udziela...:)
ZBYSZEK1970 (2009-05-04,13:38): Ok, no to kolejna obietnica (dzizas, może jednak powinienem zostać politykiem, heh...)! Olu, obiecuję sie rozkręcać nadal i udzielać... no chyba, że owe rozkręcanie spowoduje totalny rozpad na cze¶ci pierwsze...:-)))
fog (2009-05-04,16:18): To może nazwijmy to podkręcaniem... ;)))
ZBYSZEK1970 (2009-05-04,17:40): To brzmi już lepiej;-)







 Ostatnio zalogowani
platat
13:24
Sikor 4Run Team
13:20
Bartu¶
12:41
42.195
12:36
13
12:25
filips1
12:18
jantor
11:58
Waldek
11:51
piotrhierowski
11:42
AdamP
11:28
biegacz54
11:21
Kravis
10:12
Januszz
10:10
clvados
09:59
przemcio33
08:58
Hubert87
08:52
|    Redakcja     |     Reklama     |     Regulamin     |