2009-02-11
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| siniaki (czytano: 202 razy)

Wczorajsze bieganko z Sylwi± w Warszawie skończyło się dla mnie obitymi kolanami. No cóż takie rzeczy również się zdarzaj±. Mam dwa ogromne siniaki na jednym i na drugim kolanie (dobrze ze symetrycznie ;-)). Zrobiłysmy wczoraj 20 km po Warszawie. Fajnie bo tyle zaplanowałysmy i udało nam się zrealizować trening bez jakiegos większego wysiłku. Na 17 km, pewien podbieg i ja chyba zobaczyłam zajaca i chciałam go złapać no ale się nie udało. Widziałam, ze Sylwia miała delikatny problem aby się powstrzymać od ¶miechu, ale dała radę. . Chciałam jej powiedzieć, żeby się tak nie męczyła biedna, ale już dałam spokój.
Finał jest taki, że mam dziurę w spodniach (będzie preteks żeby kupić nowe) i dwa ogromne siniaki. Pomijaj±c ten przykry incydent to biegało się bardzo fajnie. Wróciły¶my metrem i tutaj zaliczyłam swój pierwszy raz, no tak naprawdę pierwszy raz jechałam polskim metrem (szalenie skomplikowana trasa).
Dzisiaj miałysmy pojechać na stadion zrobić mój znienawidzony trening 8x400 ale doszłysmy do wniosku, ze lepiej jak zrobimy 1 dzień przerwy. Jutro już nie będziemy miały wymówki .
Kobiecy klub biegowy rusza pełna par±. Bardzo się cieszę, że kobiety się zebrały i promuj± bieganie. Cały czas jest nas mało (tzn biegaj±cych kobitek) wiec fajnie jak się zbiora razem.
Własnie zamówiłam koszulkę! Na pewno wszystkie spotkamy się na starcie półmaratonu warszawskiego. Trzymajcie kciuki!
W zwi±zku ze szkoła, któr± mam w weekendy nie mam czasu na starty tak jak w zeszłym roku i moja aktywno¶ć jest nieco mniejsza, ale takiego startu z Kobietami nie mogę sobie odpuscić!
http://www.polmaratonwarszawski.pl/kobiety-na-start
Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora firearrow (2009-02-11,21:40): u mnie żadnej przerwy - ćwiczenia i wieczorny lekki truchcik. po prawdzie to trzęse portkami przed tymi Twoimi jutrzejszymi 8 x 400. możesz nie hamować się od ¶miechu... biegaczka;-) (2009-02-11,22:11): Ja odpoczywam delektujac się Martini...a tego 400 to ja tez się boję! Marysieńka (2009-02-11,22:43): Zazdroszczę..Kiedy ja będę mogła znów sobie pobiegać, choć 5km??...O 20km na razie mogę tylko pomarzyć...Trzymam kciuki za biegaj±ce kobitki:)))
|