2009-01-21
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| zmagania (czytano: 151 razy)

mija kolejny tydzień zaliczeń ewentualnych poprawek...
fizjoterapie zaliczyłem na 3 ale nie czuje się jakoś specjalnie zadowolony dla tego w czwartek spróbuje jeszcze raz i może na tą 5 jakoś uda mi się poprawić...
wczoraj doszedłem do wniosku że taki przedmiot jak Historia Filozofii nie jest aż tak bardzo ważny... z tego powodu że byłem na wszystkich wykładach przysługuje mi 3 wedle kryteriów podanych przez naszego prowadzącego... co prawda chciałbym lepszą ocenę ale wiąże się to z pisaniem naprawdę porządnej pracy na którą nie mam ani chęci ani czasu ponieważ praca ma być objętościowo równa minimum 10 stron A4 pisanych czcionką 12... także chyba zdajecie sobie sprawę ile czasu trzeba poświęcić na taką prace?! do tego facet powiedział że za plagiat itp. będzie usadzał i trzeba się będzie tłumaczyć w dziekanacie (jeszcze mi życie miłe:P) ale już nie chodzi o to bo żeby napisać taką prace trzeba wypożyczyć konkretne książki, przeczytać je (a tam nie zawsze jest łatwy język) a później skomponować piękne i treściwe wypracowanie... że tak powiem w życiu...
wczoraj dostałem 4.5 z jednego najcięższych przedmiotów chodzi mi o biologie medyczną... Dzięki 4.5 z koła mam 4 na koniec i już pięknie jest wszystko wpisane do indeksu :)
Do tego zdecydowałem się poprawiać ocenę z biofizyki. Dostałem co prawda 4 ale chce mieć 5 żeby mieć przepisaną ocenę na egzamin. Temat mam w miarę fajny bo o mikrofalach także da się coś sensownego wymyślić.
Dzisiaj zostaje najgorsze kolokwium na studiach (tak mi się zdaje). Etyka to moja pięta... nie rozumiem co kobieta mówi na tych ćwiczeniach. Nie jestem w stanie nic zanotować ani niczego się nauczyć. Idę na to kolokwium i mam nadzieję że będę miał jakiegoś farta ;).
A z ciekawych wieści wczoraj miałem ostatnie koło z anatomii, mam nadzieję że wszystko dobrze napisałem, teraz mam raczej pewność że przedmiot zaliczę. Będzie to tylko 3 ale uważam że to i tak dobra ocenka :).
Jeśli chodzi o bieganie, to biegam i biegam cały czas, regularność jest tylko treningi trochę nudne bo ciągle I zakres i tylko czasami II. Ale dzięki temu czuję że rosnę w siłę a na wiosnę zapowiada się naprawdę szybkie bieganie. W zeszłą niedziele wygrałem I LP w Trzebnicy ;). Do tego tamten tydzień wyszedł odpoczynkowy bo zrobiłem lekko ponad 100km. Jak dla mnie to mało i muszę się trochę bardziej postarać. Dzisiaj jest plan pobiegać trochę we Wrocławiu z kolegami także jak dotrę na Oporów w graniach 19 (może ktoś jeszcze się przyłączy? zapraszam!) to zrobimy tam około 20km wszystko zależy kto jakie będzie miał samopoczucie ;)
od tyle dzielni słuchacze :) pozdrówki
Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora Szafran (2009-01-21,16:51): no to ladnie roczek zaczynasz , oby tak dalej ,>) akrass (2009-01-21,18:01): oby oby wszystko się kręciło w miarę :)
|