2007-03-14
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| Jest znacznie lepiej niż my¶lałem :-) (czytano: 107 razy)

Wczoraj wieczorkiem pobiegłem wreszcie WB2 i o dziwo jak na moje kiepskie ostatnio treningi, nie było tak żle, jest nawet wyraĽna poprawa w porównaniu do drugiej połowy lutego, bez rewelacji jednak w odniesieniu do końcówki zeszłego sezonu. 17' trucht z kilkoma przebiezkami + 10' GR + WB2 10km w 47'36" + 12' trucht + 8' GR. Na WB3, które chodziło mi po głowie nie zdecydowałem się, a akcent asekurancko w obawie o stopę skróciłem do "dyszki". Ogólnie nie mogę narzekać, przyjemny trening 15km wyszedł i samopoczucie OK, ale do formy to jeszcze daleko, w weekend spróbuję skatować się na WB3, je¶li zdrowie dopisze.
W następna sobotę tj. 24.03 zdecydowałem się zainaugurować sezon biegowy maratonem w Sobótce i mam nadzieję, że po rezygnacji z Trzemeszna i "Maniackiej" w Poznaniu, zgodnie z zasad± "do trzech razy sztuka" start pod ¦lęż± wypali, nie nastawiam się co prawda na walkę do ostatniej kropli krwi, ale chciałbym dać argumenty mojej psyche, że do Wrocławia jestem przyzwoicie przygotowany, było nie było wczoraj nakręciłem 1140 kilometr w okresie przygotowawczym do Wrocka, czyli tylko o 2km mniej niż przez cały ubiegły sezon od marca do maratonu w Poznaniu, a mam nadzieję, że przez najbliższe 5 tygodni dokręcę jeszcze chociaż ze trzy setki. Postaram się teraz pilnować pięciu treningów tygodniowo i skupię się na pracy nad szybko¶ci±, dwa mocniejsze treningi w tygodniu to teraz mus!!! Długie wybieganie przed Wrocławiem zrobię już chyba tylko jedno, wła¶nie w Sobótce.
Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora |