2016-07-18
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| Ja się nie zatrzymam!! (czytano: 400 razy)

Co One maj± w sobie,że mnie tak przyci±gaj±,że dostarczaj± mi tyle emocji,takiej adrenaliny,że wci±ż chcę kolejnych biegów,wyjazdów...co te Góry maj± w sobie...na Wielk± Pętle Izersk± to namówiła mnie Kinga,w sumie 21 kilometrów to nie tak dużo,nie byłam tam jeszcze to czemu nie(do soboty my¶lałam,że to bieg bardzo łatwy).Sobota pobudka 4:30.¶niadanko i pognały¶my z King± po mojego męża,wszystko pięknie ,ładnie, atmosfera przed biegowa udzielała się,było miło i zabawnie,gdy w połowie drogi u¶wiadomiłam sobie,że na pewno nie mam portfela !a co się z tym wi±zało brakowało przy mnie mojego id,upssss,miałam tylko nadzieję,że mimo to uda mi się odebrać pakiet.Pogoda zapowiadała się idealna do biegania,przyjemnie,rze¶ko.Moje oczy napawały się otaczaj±cym nas krajobrazem po drodze,które mijali¶my.Byłam ...szczę¶liwa:).Góry!góry-nadci±gamy:)).Po potwierdzeniu przez mojego męża ,że ja to ja,otrzymałam na szczęscie swój pakiet i mogłam już spokojnie szykować się do biegu.Miałam obawy czy buty w których zazwyczaj biega się po asfalcie,nadadz± się w góry,ale miałam info od znajomego,ze jak najbardziej..mhm,aha...ku naszemu -miłemu dodam,zaskoczeniu spotkali¶my znajomych i zaraz zrobiło się jeszcze sympatyczniej.Godzina startu się zbliżała,mi już nogi się rwały:biegać,biegać!i startujemy...yupi!Kto by pomy¶lał,że po kilkunastu metrach będzie już pod górkę:))))wbiegamy,przede mn± rozpo¶ciera się widok:kolumna biegaczy a ja na dole ,przypominam sobie mapkę trasy,ten wykres,że jak jest pod górkę to potem będzie na pewno z górki..byle do 14 kilometra potem (jeszcze tego wtedy nie wiem)podobno już tylko z górki.Ruszyłam z Kini± my¶lałam,ze dotrwamy razem,ale po 3 kilometrze odpu¶ciła i pobiegłam dalej sama...i ¶ciana,no prawie podbieg jak ¶ciana,można było bezdechu się nabawić,ale za to potem wiatr we włosach,kamienie pod nogami ,to s± góry,gdzie lecisz i lecisz,lecisz w dół(to był dopiero przedsmak)...kilometry leciały mi niesamowicie szybko,przepiękne widoki,moja dusza była karmiona,oddychałam pełn± piersi±-to jest życie,wystarczy mi na jaki¶ czas.Najlepsza zabawa dopiero się zaczynała po 14 kilometrze,a już od 16 km było tylko w dół i w dół...to była adrenalina,biegło się i biegło,trzeba było bardzo uważać,bo nie wyobrażam sobie,gdyby kto¶ się potkn±ł na takiej górce....leciałam i leciałam w dół,parę razy z moich ust wymknęło się niecenzuralne słowo,ale to z emocji,to było fantastyczne,czułam się jak dzieciak na karuzeli,może na kolejce linowej,jedziesz,kręcisz się czujesz tę siłę,w dodatku ta siła nie pozwala ci się zatrzymać,nie masz na to wpływu,musisz zapie...przać w dół,mijam,jakże dziwnie spokojnych,wolno biegn±cych biegaczy,my¶lę,że moje autonogi tak się rozpędziły ,że dlatego nie mogłam się zatrzymać,bo i po co jak trasa się jeszcze nie skończyła.Ukoronowaniem trasy był malutki podbieg tuż przed sam± met±,wbieg na stadion i meta:))).Z czasem 1:51:37 usatysfakcjonowana ukończyłam owy półmaraton,ległam na trawce a górskie słoneczko prażyło moj± twarz.Banany ,zbawienny arbuz na mecie orzezwiły mnie ,postawiły na nogi.Bardzo sympatyczna impreza,dodatkowo w pakiecie dostali¶my 30 % zniżkę na termy cieplickie w Jeleniej Górze nie omieszkali¶my skorzystać.Dzień wypełniony po brzegi,obfity w emocje,uczucia,fizycznie zrelaksowany,bu jutro poczuć,że mimo wszystko będzie boleć.Muszę jeszcze wspomnieć,że jednak szosowe buty dały mi odczuć,że się nie nadaj± na góry,jeżeli jeszcze na podbiegach było ok,to już z górki nie,moje stopy będ± dochodzić do siebie pewnie jeszcze jak±¶ chwilę,ale zrekompensuję im to odpowiednimi zabiegami pielęgnacyjnymi:)))..bo przecież za niedługo szykuję im kolejn± zabawę:)))
Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicyDodaj komentarz do wpisu maleńka26 (2016-07-18,23:37): Wielkie gratulacje twardzielko.....ja już 3 rok z kolei przymierzam się do tego biegu ,los mi cały czas psuje szyki,może za rok się uda. paulo (2016-07-19,08:58): fajna przygoda :) Też powoli dojrzewam do jakiego¶ startu w górach :), ale najpierw Ironman :) żiżi (2016-07-19,11:20): Mam nadzieję,że za rok i może nawet się tam spotkamy:) żiżi (2016-07-19,11:20): Paulo Ty zaczynasz z "grubej rury",ja zaliczam tylko "płotki":) michu77 (2016-07-21,09:04): Piękne tereny... ale w tym biegu jako¶ nigdy nie stratowałem :P Tr (2016-07-29,11:30): Jak ja Ci zazdroszczę.. :) żiżi (2016-07-30,21:50): Michał nie można być wszędzie.. żiżi (2016-07-30,21:51): Iza nie ma czego.
|