Jestes
niezalogowany
ZALOGUJ

 

  WIZYTÓWKA  GALERIA [1]  PRZYJAC. [17]   BLOG   STARTY   KIBIC 
 
szczupak50
Pamiętnik internetowy
korespondent biegowy

Arkadiusz Szczupaczyński
Urodzony: 1963-12-15
Miejsce zamieszkania: GRYFICE
11 / 65


2014-12-07

Dostęp do
wpisu:

Publiczny
II bieg mikołajkowy Police (czytano: 946 razy)



Zapisałem się na ten bieg ze względu na świąteczny medal.
Również ze względów krajoznawczych - nigdy tu nie byłem.
Bieg miał mieć trochę charakter happeningowo - świąteczny i tak też było.
Bardzo dobra organizacja imprezy,począwszy od parkingów,biura zawodów(pakiet w świątecznej skarpecie ,a tam mikołajowa czapka na bieg,puszka coca-coli i batonik),szatnie,natryski,rozgrzewka na stadionie.
Sam bieg w zasadzie przełajowy -po leśnych duktach,liściach,piachu,pastwisku-2 pętle.
Wśród startujących cała menażeria przebierańców,nie tylko mikołaje,śnieżynki,renifery,choinki,również z innych bajek.
Poranek w Policach mroźny -1, potem lekko cieplej.
Cała trasa po lesie ,a na skrzyżowaniach mikołaje jako drogowskazy i kibice zagrzewający do biegu (szkoda ,że nie mieli piersiówek:) )
Bieg trochę nietypowy w moich startach -brak oznaczenia kilometrów i nie działające w lesie gps-y sprawiły ,że biegłem totalnie na wyczucie.
Na trzecim kilometrze zagadnąłem biegacza z Goleniowa(okazał się krajanem) o czas(niewiele się dowiedziałem) i jego,życiówkę (słabsza) i musiałem przyspieszyć.
Na półmetku też brak czasu- pętla nie zazębiała się ze startem i metą.
5 m przed metą wyprzedził mnie rozpędzony, uradowany, wcześniej wspomniany krajan ( podziękował ,że miał kogo gonić).
Potem długa kolejka za jadłem, warta jednak tego czasu - w menu nietypowo pierogi z kapustą i grzybami ,barszcz i pączek.
W międzyczasie wywiesili listę z czasami -ja 4-ty w swojej kategorii, ale ,że miejsca się nie dublowały i pewien 50 latek był drugi w open to po raz pierwszy stanąłem na podium w mojej grupie wiekowej - w nagrodę statuetka z mikołajem - będzie jako nowy nabytek w moim domowym muzeum sportu
(tak mój syn określa moją norkę).
Po dekoracji losowanie mnóstwa nagród rzeczowych -niestety szczęście mieli inni.
Dla ciekawych co słychać u mojej żony - prowadzę akcję oswajania wroga -już 2 razy !! została wyprowadzona na bieg przed moim treningiem i zaliczyła po 600 m na naszym osiedlu wieczorem .Jest nadzieja ,że się wciągnie.

Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicy

Dodaj komentarz do wpisu


Ada0628 (2015-04-16,09:17): A że zmarznięci czekając na łud szczęścia w losowaniu zdążyliśmy juz ponownie zgodnieć, w drodze powrotnej trzeba było wpaść na pyszne niezdrowe jedzenie ;)







 Ostatnio zalogowani
Piotr100
00:02
VaderSWDN
23:07
janeta75
23:02
seba1
22:53
przemek300
22:51
andreas07
22:47
Januszz
22:27
milosz2007
22:25
Wojciech
21:18
Pawel63
20:51
czewis3
20:25
Raf  Gav
20:25
42.195
20:21
romelos
20:15
Daro091165
20:13
Hari
20:10
|    Redakcja     |     Reklama     |     Regulamin     |