2010-09-23
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| Operacja Berlin !! (czytano: 454 razy)

Już za chwilę... Jutro wyjazd. W sobotę bieg ¶niadaniowy, w niedzielę start.
Jestem zdenerwowany achillesem. Boli cały czas. W ci±gu dnia nawet nie, ale gdy biegnę zaczyna prawie od razu. Odebrał mi przynajmniej jeden mocny trening przed maratonem, ale także ¶wiadomo¶ć w którym jestem miejscu. Nie wiem na co mnie teraz stać.
Pobiegnę na 3:45, ale nie traktuję tego jako bardzo ¶cisły cel tak jak traktowałem łamanie 4:00. Czy to będzie 3:47 czy nawet jakie¶ 3:52 - nadal będzie ok.
Trenowałem ciężko, ciężej niż bym się sam po sobie spodziewał. Biłem rekordy przebiegów tygodniowych i miesięcznych, dwa razy w tym roku poprawiałem rekord na 10km. W listopadzie zeszłego roku biłem go na 52:30, a po 10 miesi±cach na 46:52. Taka różnica na dychę o czym¶ ¶wiadczy.
Bardzo potrzebuję sukcesu, bo cały czas w pamięci tkwi porażka w Maratonie Metropolii. Także jest presja. Ale to podobno dobrze. Skarżyński pisał, że dobrze biegał tylko denerwuj±c się przed startem. Gdy szedł na start rozluĽniony - miał kiepskie wyniki.
Oczywi¶cie mam setki czarnych my¶li - że na trasie będzie ¶cisk, że nie będę widział oznaczeń kilometrów, że będzie za gor±co, że co¶tam, że co¶tam... No i oczywi¶cie strach o nogę.
Trzymajcie kciuki. W końcu to Berlin! 40.000 biegn±cych, Brama Brandenburska... Najważniejszy obok debiutu maratońskiego start w moim życiu. Tutaj odezwę się pewnie dopiero w poniedziałek.
Muszę się tylko nauczyć podstawowych zwrotów po niemiecku. Na razie wiem tylko, że "poproszę izotonik" to "ein Bier bitte".
Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicyDodaj komentarz do wpisu Aga Es (2010-09-23,10:36): A teraz czas na sympatyczny komentarz;-) Odrzuć czarne my¶li.Będzie dobrze! Trzymam kciuki:) Woland (2010-09-23,12:07): Obiecuję! Będę sikał, pił, dał się nie¶ć i rozkoszował kibickami ;) Rufi (2010-09-23,12:48): bedzie dobrze :-)
|