Jestes
niezalogowany
ZALOGUJ

 

  WIZYTÓWKA   GALERIA   PRZYJAC. [26]   BLOG   STARTY   KIBIC 
 
Hung
Pamiętnik internetowy
Co w butach piszczy.

Marek Piotrowski
Urodzony: 1961-06-12
Miejsce zamieszkania: Wrocław
100 / 151


2016-03-19

Dostęp do
wpisu:

Publiczny
Alternatywa. (czytano: 383 razy)



Od pewnego czasu pięknie rozkręca się moje bieganie. Po kilku miesiącach żółwiowania przyszła pora na nielitowanie się. W styczniu kilometraż taki, jak w pełni sezonu. W lutym pierwsze piętnastki W marcu kilometraż zwiększony na taki, jak we wcześniejszych latach miesiąc przed maratonem, pierwsza piętnastka z wyśmienitym czasem, w następnym tygodniu pierwsza od kilku miesięcy dwudziestka z bardo ładnym czasem. Większość biegów robiłem po asfalcie, bo w lesie i górkach mokro, błotno, a na szosie tak się nie zamulam i jestem w stanie kontrolować dobre tempo. W międzyczasie wpadka podczas Biegu Wyklętych, bo ani specjalnej siły nie miałem, ani kondycji … nie najlepiej było. No i wreszcie wczoraj przyszła kontrolna dwudziestkapiątka. Pierwsza piątka nie zachwyciła i już wiedziałem, że mogą być kłopoty. Druga piątka o pół minuty lepsza, co mnie nieco podbudowało. Trzecia bardzo dobra. Podczas czwartej załamka i czas gorszy o półtorej minuty. Będzie źle – pomyślałem. I było źle, bo na piątej piątce ledwo człapałem, i nie ma tu tłumaczenia, że żołądek tak mi się skurczył, że bolało jak diabli, bo nogi nie miały siły, choć płuca - jak rzadko - były cacy. A gdzie trzydziestka, a gdzie maraton za miesiąc z kawałkiem? Odpoczywam do jutra i w poniedziałek lecę dalej, bo nie mam wyjścia, słowo się rzekło i trzeba kontynuować. Mimo tego, że przezornie czekam z opłatą do końca miesiąca, to z własnej woli nie odpuszczę. Za dziesięć dni zwiększam dystans tygodniowy.
… Właściwie, to zawsze mogę ukończyć Gallowayem.

Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicy

Dodaj komentarz do wpisu


paulo (2016-03-19,21:36): Dobra myśl z tym Gallowaywem :) A tak bardziej serio, to ja bym się zbytnio nie przejmował tym, że musisz odpowiedni kilometraż robić do maratonu. Jak Ci nie zależy na czasie, to wystarczy raz 30. Gratuluję progresu !
Hung (2016-03-19,22:07): O tyle mi zależy, Pawle, że chciałbym ukończyć w przyzwoitym dla mnie czasie i nie sponiewierać się. Reszta jest milczeniem.







 Ostatnio zalogowani
Raffaello conti
22:05
mirko10
21:54
Brytan65
21:46
sloncekg
21:28
kasjer
21:24
DAntoni78
21:20
benfika
21:11
romelos
21:05
Inek
20:48
Rychu67
20:43
Volter
20:38
przemek300
20:31
Admin
20:19
42.195
20:02
soniksoniks
19:58
Pawel63
19:55
|    Redakcja     |     Reklama     |     Regulamin     |