2010-10-07
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| Pocztówki z Berlina (czytano: 348 razy)

PóĽn± jesieni± ubiegłego roku, po jakże udanym klubowym wyjeĽdzie na maraton do Poznania, pojawił się pomysł wspólnego wyjazdu na maraton zagraniczny. Padło na Berlin. W tak zwanym międzyczasie sporo osób wstępnie deklaruj±cych swój udział w tym wyjeĽdzie z różnych powodów nie zapisało się na czas, w efekcie czego w styczniu tego roku zgłoszenia wysłała silna reprezentacja aleTEMPO w osobach: Roberta, Kuby i Joli. Kasa poszła, pora na trening. Wszyscy wzięli się ostro do roboty, mimo że różne kontuzje i choroby nas nie omijały. Nastał wreszcie ten z dawna oczekiwany dzień, w którym zapakowali¶my swoje zmęczone fizjonomie do poci±gu, który oprócz nas wiózł jeszcze wielu innych maratończyków spragnionych berlińskich wrażeń. Już na peronie spotkali¶my Ewę Matuszewicz z mężem i synem, którzy mieli miejsca … w przedziale obok. Podróż upłynęła nam w miłej atmosferze rozmów i spożywania płynów – wiadomo, przed maratonem należy dobrze się nawodnić. Po przybyciu na miejsce udali¶my się metrem do naszej berlińskiej kwatery – mieszkania Renate i Piotra, naszych nowopoznanych dobroczyńców, którzy postanowili udzielić nam go¶ciny. To, co zastali¶my na miejscu kazało nam zweryfikować pojęcie polskiej go¶cinno¶ci. ...
Cało¶ć na www.aletempo.pl
Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora rafal77 (2010-10-07,14:04): Piękna relacja, fajnie się czyta... Marysieńka (2010-10-07,16:37): No to "lecę" na polecan± stronkę:)) Marfackib (2010-10-20,12:55): Cze¶ć Jolu :-))) bardzo fajna relacja. Pozdrowionka :-)))
|