2010-08-20
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| Mamy jesień (czytano: 894 razy)

Nie mam pojęcia ile ludzi zdaje sobie sprawę, ze mamy juz jesień ;) Tak, wiem, ze jesień kalendarzowa rozpoczyna się pod koniec września, ściślej w trzeciej jego dekadzie. Ale to tak tylko na niby, podobnie jak wiele innych rzeczy jest na niby w naszych zwariowanych czasach. Powinienem napisać, co znaczą dla mnie zwariowane czasy, ale to chyba każdy czuje, że przyszło nam żyć w jednym z ciekawszych okresów historii ludzi na ziemi :) Ja uważam, że najciekawszym, ale to moje prywatne zdanie.
Dlaczego jest już jesień ? W sprawach natury i zdrowia zdecydowanie przyjąłem to, co oferuje Medycyna Chińska. Otóż wg TCM, bo taki się stosuje - w jeżyku polskim - oficjalny skrót skośnej medycyny, pory roku wypadają troszkę inaczej, niż te swojskie - kalendarzowe. Jednak gdyby się temu logicznie i wnikliwie przyjrzeć, nie wnoszą w sumie nic nowego jeśli chodzi o moment rozpoczęcia i zakończenia. Otóż szczyty pór roku wg tej, liczącej parę tysięcy lat, starożytnej nauce, wypadają dokładnie w momencie rozpoczęcia kalendarzowych pór roku. Np środek lata, wg Chińczyków, wypada na nasz, kalendarzowy, początek tej pory roku. I logicznie rzecz biorąc Chińczycy maja racje, przecież nawet u nas nazywa się ten okres PRZESILENIEM LETNIM. Od tego momentu dni są coraz krótsze, coraz mniej światła dociera do ziemi. Podobnie - każde inne przesilenie - wiosenne, jesienne i zimowe rozpoczyna u nas odpowiednią porę roku. A tymczasem mamy juz środek ;)
Chińskie pory roku oddzielone są od siebie 17- dniowymi, bodajże, okresami zwanymi dojo /dodżo/ Dlaczego ? Otóż posługują sie oni pięcioma żywiołami - drewnem (wiosna), ogniem (lato), metalem (jesień), wodą (zima) i ziemią - która nie ma jakoby przypisanej pory roku. Żywiołowi ziemi przyporządkowane są właśnie owe cztery 17-dniowe dojo.
I dlatego mamy już jesień, od 15 sierpnia dokładnie. W każdej porze roku swoje maksimum sprawności osiągają żywioły tworzące ludzki organizm. Jesienią związana z metalem - dominują płuca i jelito grube :)) Trzeba jednak pamietać, że TCM traktuje człowieka całościowo i nie chodzi tutaj bynajmniej o dwa organy wyciągnięte z całości, tak jakby to zrobiła medycyna akademicka. Zwykle płuca kojarzą się tylko z oddychaniem, chociaż m.in. tworzą ochronna powłokę energetyczną zwaną wei-chi, jesli dobrze pamietam nazwę, chroniąca człowieka przed wirusami i bakteriami. Jest to pierwsza warstwa ochronna, jaka dysponuje człowiek. Skóra też należy do elementu metalu, dbając o czystość ciała i stosując naprzemienne natryski, czy saunę, wzmacniamy wei-chi. Korzystnie zintensyfikować te zabiegi jesienią.
Chińskie pory roku są głęboko zakorzenione w innych kulturach i to od setek lat. Wystarczy przypatrzeć się świętom, które sprytnie zaadoptował Kościół Katolicki do swoich celów, a które mają związek z charakterystycznym punktem danej pory. Pierwszy dzień chińskiej wiosny /chiński Nowy Rok/ to ... Walentynki - święto zakochanych ! Jak podaje wikipedia: "Walentynki są obchodzone w południowej i zachodniej Europie od średniowiecza. Europa północna i wschodnia dołączyła do walentynkowego grona znacznie później. Pomimo katolickiego patrona tego święta, czasem wiązane jest ono ze zbieżnym terminowo zwyczajem pochodzącym z Cesarstwa Rzymskiego, polegającym głównie na poszukiwaniu wybranki serca, np. przez losowanie jej imienia ze specjalnej urny."
Środek lata to noc świętojańska, puszczanie wianków i pewno nie tylko - czuje podskórnie że to w tradycji ludowej był taki jedyny dzień w roku, jaki robią sobie Tarahumara.. :d Koniec lata i związanego z nim dojo to Matki Boskiej Zielnej. Oto, co podaje wikipedia: "Wniebowzięcie NMP uznaje pod nazwą Zaśnięcia Bogurodzicy[1][2]. W teologii prawosławnej i starokatolickiej Wniebowzięcie Marii wypływa z faktu, że jest Matką Jezusa-Życia, który po Jej śmierci zabiera Ją do nieba" Przyroda która jest w pełnym rozkwicie podczas pierwszej połowy sierpnia zaczyna zasypiać i doskonale o tym wiedzieli ludzie żyjący w zgodzie z naturą tysiące lat temu zanim Kościół dopasował to do swojej ideologii. Z końcem chińskiej jesieni i początkiem zimy związane jest Święto Zmarłych, zaś środek zimy to najbardziej rodzinne święta Bożego Narodzenia - obchodzone na długo przed narodzeniem Jezusa: "Obrzędy związane z przesileniem zimowym obchodzono już w epoce kamienia (tak przynajmniej sugerują niektóre teorie dotyczące przeznaczenia kamiennych kręgów megalitycznych, które jakoby umożliwiały przewidywanie zmian w przyrodzie). U Słowian, już we wczesnym średniowieczu, było natomiast obchodzone pod postacią Godowego Święta (uznawanego za początek nie tylko nowego roku słonecznego, ale też liturgicznego oraz wegetacyjnego)"
Od 24 grudnia wszkaże dzień staje się coraz dłuższy !
Ale do Świąt jeszcze daleko :)
Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicyDodaj komentarz do wpisu tygrisos (2010-08-20,15:38): Mnie fascynuje połączenie natury i zdrowia i ich wzajemne relacje :) Marysieńka (2010-08-20,21:05): A mnie...natura i jej wpływ na moje zdrowie..odnośnie pór roku, kocham każdą, każda ma swój urok:))) tygrisos (2010-08-20,21:19): Dokładnie Marysiu, chociaz ja najbardziej lubie lato. Gorrrące, jak w tym roku :) Darek Ł. (2010-08-21,08:52): To tak jak ja,lubię gorące upalne lata i świeże pachnące deszczem wiosny. tygrisos (2010-08-21,09:51): Dlatego tez ja postanowiłem, jak juz nic nie bedzie mnie tu trzymać - że przenoszę się na Hawaje bądź Karaiby. A może jeszcze gdzieś indziej, ale teraz to jeszcze bez znaczenia. papaja (2010-09-14,08:31): Wydaje się, że jesteśmy panami tego świata, a w rzeczywistości tylko marnymi robaczkami uzależnionymi od warunków... Tak jakoś sentymentalnie wyszło :) Gosiulek (2010-09-24,09:19): Lubię każdy dzień bez względu jaka jest pora roku, bo każda daje nam coś pięknego dla oka, ciał i ducha:))) no może poza tymi dniami które są szare, bure i ponure, ale wtedy zabieram czołówkę;))) KARMEL (2010-09-29,01:40): Uwielbiam jesienne treningi, zwłaszcza po połowie października. Przechodnie w kurtkach,a ja granatowe spodenki, czarna koszulka, łeb pół - łysy, smycz POLSKA BIAŁO - CZERWONI, teledyski Rihanny lub Liroy"a w głowie i ESA!
|