Jestes
niezalogowany
ZALOGUJ

 

Przeczytano: 1176 razy (od 2022-07-30)

 ARTYKUŁ 
Srednia ocen:0/0

Twoja ocena:brak


Po co te chipy ?
Autor: Wojciech Staszewski
Data : 2003-05-18

Skrzywdziłem kolegę na maratonie w Krakowie. Skrzywdziłem go o osiem sekund. Kolega Michał biegł maraton pierwszy raz w życiu, dla mnie to był już osiemnasty, więc robiłem za starego bywalca.

- Niech tłum wystartuje, my ruszymy za nimi, żeby nie tupać w miejscu w tych wąskich uliczkach. Czas mierzy się wg chipów - wyjaśniłem mu przed startem...

Puściliśmy wszystkich i mniej więcej 55 sekund po wystrzale ruszyliśmy, przecięliśmy linię startu (chip zapipał), uruchomiliśmy zegarki i zaczęliśmy bieg. Michał skończył go w ciężkiej walce o złamanie 4 godzin, zatrzymał stoper i aż krzyknął ze szczęścia: 3 godziny 59 minut 14 sekund. Wszystko było dobrze, aż spojrzeliśmy na oficjalne wyniki.

Organizatorzy za oficjalny uznali tzw. czas brutto - od wystrzału startera do ukończenia biegu (oczywiście na mecie chip zapipał, a jakże). A we wszystkich maratonach z chipami, w jakich ostatnio biegałem - Kraków 2002, Poznań 2002, 2001 - liczono czas netto (od pipnięcia na linii startu do pipnięcia na linii mety).

Wysłałem maila z protestem do organizatorów. Ci wyrazili żal, ale poinformowali, że ubiegłoroczny sposób mierzenia czasu też 'spotkał się z protestami'. Oraz, że 'w myśl obowiązujących przepisów IAAF czas należy mierzyć brutto'.

Więc ja już nie wiem, jak to jest. Ale na oko coś jest nie tak.
No i już zupełnie nie wiem, po co w takim razie ten chip.

Wojtek Staszewski



Komentarze czytelników - brakskomentuj materiał



















 Ostatnio zalogowani
tomek_f
12:30
janusz9876543213
12:30
martinn1980
12:25
Pawel63
12:09
maratonczyk
11:51
Raf  Gav
11:37
Henryk W.
11:37
chris_cros
11:05
crespo9077
11:03
StaryCop
10:57
michu77
10:46
piotrhierowski
10:33
14dudus
10:28
kubawsw
09:25
Rainwater
09:13
danielEm
09:13
|    Redakcja     |     Reklama     |     Regulamin     |