Jestes
niezalogowany
ZALOGUJ

 

  WIZYTÓWKA  GALERIA [6]  PRZYJAC. [21]   BLOG   STARTY   KIBIC 
 
Fifi
Pamiętnik internetowy
Ścigając się ze sobą

Filip
Urodzony: 1990-05-19
Miejsce zamieszkania: Gdynia
4 / 6


2008-10-21

Dostęp do
wpisu:

Publiczny
Dopóki biegam.... (czytano: 1681 razy)



Dopóki biegam...
...mam czas tylko i wyłącznie dla siebie
...problemy się nie liczą
...wygląd się nie liczy
...muzyka nie sprawia przyjemności
...nie ruszają mnie złośliwe uśmieszki
...czuję, że żyję.

A gdy biega się wieczorem to wszystko powyższe podnieście do 10 a i tak będzie tego za mało:)
Jakoś się ostatnio przerzuciłem na nocne bieganie i nie żałuję. Luda przeszkadzającego mniej, innych biegaczy więcej, atmosfera lepsza, no i to morze po ciemku z odbijającymi się światłami i chłodnym wiatrem...

W ramach rozruszania się przed przygotowaniem do Dębna (TAK TAK TAK! Zdecydowałem się ostatecznie i już nie zmienię decyzji, choćbym miał tego później bardzo bardzo żałować. Na wiosnę jest połówka w Warszawie(jednak) i Dębno. Katorżnik może jeszcze poczekać, a o jesieni pomyśli się później) wolniutkie 10km z groszami i przebieżki na pobudzenie na koniec.

A w drodze powrotnej, poznało się nowego kandydata do GT, ale o tym przekonacie się pewnie w czwartek, jak się zaprowadzi go na alejkę;)

Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora


AgaR. (2008-10-22,08:18): Hmmm wieczorem powiadasz... Wczoraj ok. 19.00 na bulwarze był dziki tłum ludzi...Nie wiem, co oni robili tam o tej porze dnia i roku... Chyba trzeba biegać jeszcze później :))
Henryk W. (2008-10-26,17:57): "..nie ruszają mnie złosliwe usmieszki..." - to jeszcze się coś takiego zdarza? A ja juz myslałem, że kultura w Polsce już się podniosła na wyższy poziom.







 Ostatnio zalogowani
kmajna
02:32
Ziuju
01:51
jakub738
00:50
RobertG10
00:46
przemek300
23:54
mk13
23:07
robert77g
23:01
przemcio33
22:59
wieslaw44
22:29
p.1
22:25
miras
22:02
piotrek53
22:00
Andrzej_777
21:51
Januszz
21:49
Waldek
21:47
saul
21:41
|    Redakcja     |     Reklama     |     Regulamin     |