Jestes
niezalogowany
ZALOGUJ

 

  WIZYTÓWKA   GALERIA   PRZYJAC. [30]   BLOG   STARTY   KIBIC 
 
cander
Pamiętnik internetowy
Turbobiegacze bój się bój

Piotr Cander
Urodzony: 1982-03-05
Miejsce zamieszkania: Poznań
1 / 2


2012-02-12

Dostęp do
wpisu:

Publiczny
Nie taki mróz straszny. (czytano: 1431 razy)

 

Jak zimno musi być, żeby zniechęcić ludzi do biegania? W sobotę rano termometry pokazywały ok -20 stopni, a w Goł±bkach niedaleko Trzemeszna ponad 500 szaleńców stwierdziło, że przebiegnie się po lesie. Do czasu startu o 11. zrobiło się już cieplej, słoneczko ¶wieciło lub jak powiedział jeden pan przy grochówce "słońce ładnie pracowało", więc ostatecznie mróz nie był tak dotkliwy. Przed startem pojawiły się w±tpliwo¶ci co na siebie założyć, dodam tylko, że nie byłem sam z tymi w±tpliwo¶ciami. W tłumie dało się dostrzec zawodników w wiatrówkach, w ocieplanych bluzach, koszulkach bawełnianych i kurtkach puchowych. Jeden zawodnik postanowił wystartować "na krótko", jakby przeniósł się w czasie wprost ze startu maratonu wrocławskiego, jednak może nie powinienem się dziwić tylko wzi±ć przykład, ponieważ ten pan ostatecznie dobiegł do mety pierwszy zostawiaj±c wszystkich daleko z tyłu.

Warunki do biegu były fantastyczne, najpierw biegli¶my ulic± przez wie¶, potem wbiegli¶my do lasu, białe le¶ne ¶cieżki, co jaki¶ czas czerwony Żuk straży pożarnej, obok ognisko. Organizatorzy wspominali o malowniczych terenach i nie było w tych zapewnieniach ani grama przesady. Taka trasa to szczególna gratka dla takich osób jak ja, które czę¶ciej biegaj± po posypanych żwirem chodnikach albo po błocie po¶niegowym.

Nasza drużyna wyst±piła w silnym składzie, niektórzy startowali po raz pierwszy i chcieli po prostu wspólnie spędzić czas, inni przyjechali po raz drugi żeby poprawić swój czas z ubiegłego roku. W tłumie na starcie okazało się, że chłopacy kręc± się z przodu, kilka osób mniej więcej w ¶rodku stawki a jeszcze kto¶ z tyłu. Przyznam się, że ¶rednio mi to pasowało, bo przed startem Agnieszka wręczyła mi aparat - trzymaj będziesz robił zdjęcia.
Ruszyłem na samym końcu, spokojnie, pogawędziłem chwilę z dziewczynami, je¶li troszkę przyspieszymy to dogonimy nasz± paczkę i pobiegniemy razem, ale wiem, że Aga z Anit± maj± swoje tempo, więc sam ruszyłem do przodu. Po chwili zrównałem się z Agnieszkami i Emi, a gdzie reszta? Chłopaki gdzie¶ uciekli.. no tak. Moja misja zrobienia wspólnej fotki z trasy w zasadzie się zakończyła, zrobiłem kilka zdjęć i po niecałych dwóch kilometrach wspólnego biegu postanowiłem dogonić chłopaków i im też zrobić zdjęcie. Nie miałem pojęcia jak daleko mi uciekli, zapomniałem też, że Krzychu na pocz±tku leci bez opamiętania i zapewne poci±gn±ł też resztę chłopaków. Wtedy jeszcze tego nie wiedziałem, po prostu zacz±łem wyprzedzać. Biegło się rewelacyjnie, ubrałem się w sam raz, ¶niadanko pożywne ale nie za ciężkie, na punkcie odżywczym oznaczonym tabliczk± BUFET zwolniłem tylko po to, żeby zrobić zdjęcie strażakom. Oczywi¶cie nikogo nie dogoniłem, do ostatniego zabrakło mi dwóch minut. Nic nie szkodzi, zrobili¶my sobie zdjęcie na mecie.

Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicy

Dodaj komentarz do wpisu







 Ostatnio zalogowani
Shrek
17:49
Stru¶ Emu
17:46
Andrea
17:45
Andrzej Cisek
17:31
WitSik
17:03
golus3
16:51
jacek_biega
16:19
Citos
16:02
biegacz54
15:59
bobparis
15:51
bladejm
15:46
manjan
15:45
marwil
14:43
Bartu¶
14:36
michal.r
14:27
klewiusz
14:25
|    Redakcja     |     Reklama     |     Regulamin     |