2010-11-30
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| Trening i Garmin (czytano: 444 razy)

Zafundowałem sobie prezent z okazji braku okazji – Garmin. Zbierałem na niego długo, a kiedy przyszedł cieszyłem się jak dziecko. Nie mogłem się doczekać niedzieli, żeby go sprawdzić w praktyce (na niedziele planowałem mój trening biegowy). Niedziele minęła, a Garmina nie sprawdziłem – byłem uprzejmy się rozchorować. Znów trzeba czekać do weekendu, bo moje ambitne ;) plany treningowe zakładaj± treningi raz w tygodniu – w weekend.
Ok już się pochwaliłem teraz trochę o innym treningu. Otóż w sobotę wybrałem się do O¶więcimia na trening dla instruktorów. Jak zwykle było super. Tym razem męczyli¶my przez 2 godzinki Sai, a potem bawili¶my się przez kolejne 2 h dĽwigniami. Fajne s± takie treningi na spokojnie – gdzie można wymienić pogl±dy, douczyć się i na spokojnie przetestować różne rzeczy. Szczególnie, że nadal nie mam partnera do treningów Ju Jitsu w zwi±zku z czym takie treningi s± szczególnie cenne.
Po powrocie z treningu rozchorowałem się na dobre i zaległem w łóżku. Za to Ola ambitnie, jeszcze przed moim wyjazdem na trening, poszła biegać. Zawzięła się dziewczyna i coraz lepiej jej idzie. Jestem z niej dumny. W dodatku zaczyna snuć plany na temat maratonu – to spory postęp, bo jeszcze niedawno się zastanawiała czy da radę w przyszłym roku zrobić półmaraton. Nie hamuję jej w jej zapędach niech ustawia sobie poprzeczkę i stara się j± przeskoczyć – póki jest to w miarę realne nie ma problemu (my¶lę, że maraton w przyszłym roku jest dla niej realny). Wiem, wiem zgłupiałem, ale w końcu sam jestem pocz±tkuj±cym biegaczem, więc mogę się mylić :P poza tym ja zawsze startuje w biegach, w których na logikę nie powinienem się pojawiać. Jak się bawić to się bawić.
Warto też wspomnieć, że w ¶rodę zrobiłem dla rodziców trening otwarty. Zasadniczo nie pozwalam rodzicom przebywać na sali podczas treningów, a że się tego domagali to zorganizowałem im jeden taki trening. Wszystkich chyba bardzo się podobało, a i dzieci po pocz±tkowej tremie też się rozluĽniły. Było bardzo fajnie i zgodnie z moimi założeniami. Miar± tego jest fakt, że rodzice chc± wraz ze mn± założyć klub sportowy – obecny nas nie chce, a trzeba ubrać nasze treningi w jakie¶ formy prawne. Tak więc teraz mocno pracuję nad założeniem Uczniowskiego Klubu Sportowego.
Sporo się dzieje jak na koniec roku. Byle do weekendu i do przetestowania Garminka :)
Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicyDodaj komentarz do wpisu |