Jestes
niezalogowany
ZALOGUJ

 

  WIZYTÓWKA  GALERIA [21]  PRZYJAC. [22]   BLOG   STARTY   KIBIC 
 
pa ma
Pamiętnik internetowy
Moja przygoda z bieganiem ...

Paweł Matusiak
Urodzony: 1956-11-08
Miejsce zamieszkania: Łódź
2 / 39


2009-08-24

Dostęp do
wpisu:

Publiczny
Lipa, chyba było za gorąco ...? (czytano: 202 razy)

PATRZ TAKŻE LINK: pa ma



No i już tydzień po biegu. Wróciłem z letniska w Karolinowie nad zalewem Sulejowskim wczoraj na mecz Widzewa.
Bieg w Arturówku kompletnie mi nie wyszedł. Po pierwsze było za gorąco. Po drugie, chyba za dużo zjadłem przed biegiem, uzupełniając ilość kalorii, a przecież to była niecała dycha. A ja najadłem się jak na maraton. Widać, że jestem początkujący i kompletnie brak mi wyczucia. Pierwszy kilometr przebiegłem w 5.10, drugi w 5.20, ale trzeci już w prawie 6 minut ! Normalnie nie czułem żadnego ciągu do przodu. Jakbym nagle ważył z dwa razy więcej. Po 5km zamierzałem zrezygnować, ale jakoś się przełamałem i ukończyłem bieg. Czas o 37 sek gorszy niż rok temu.
Ale czas rozpoczęcia biegu, godz 11.30, przy temp. ok. 30 stopni nie był chyba za fortunny ? Już po rozgrzewce, pot lał się ze mnie tak, że rzadko mi się to zdarza.
Po biegu wróciłem do rodziny nad zalew i znowu niedobre wieści. Biegając na bosaka, po ścieżce leśnej, co prawda piaszczystej, ale chyba o jakimś za twardym podłożu, utworzył mi się krwiak pod lewą piętą, wielkości pięciozłotówki.
Narazie czekam aż mi się to trochę podgoi. Nie biegam ... Ale tak mnie ciągnie, że chyba już jutro wyjdę potruchtać ...

Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora







 Ostatnio zalogowani
Marco7776
12:22
KKFM
12:20
rys-tas
12:03
zwojtys
11:54
zeton
11:53
kostekmar
11:51
Anja
11:47
kubawsw
11:45
biegacz54
11:30
marcin.dresnok
11:29
Stonechip
11:25
PRE
11:24
Andrzej5335
11:18
poltergeist
11:04
Leno
10:50
mc42
10:47
|    Redakcja     |     Reklama     |     Regulamin     |