2014-05-10
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| Bez buta, czyli boso w Trzemesznie. (czytano: 309 razy)

Dwa lata z rzędu dostawałam zgrabny bucik, który wprawdzie do noszenia się nie nadawał, ale był pięknie wyprofilowany niczym but krasnala z wysok± cholewk±. A w tym roku pojawiło się kółko z przekrzywion± czapeczk± – piękne i owszem, ale ja spodziewałam się tradycyjnie buta. Szkoda, bo trochę do tych butów się przywi±załam i my¶lałam, że tak już zostanie. Przyjrzałam się kilku medalom z ubiegłego roku doszukuj±c się jakich¶ prawidłowo¶ci. No i s±. Grodzisk rozdaje zabytkowe budowle. Poznań też tyle, że ubiera je w kolejn± liczbę. Na innych medalach widniej± podobizny ważnych postaci, herby miast czy inne akcenty w jaki¶ sposób zwi±zane z miejscem półmaratonu. My¶lałam, że but będzie matematycznym constans. I tak by mi chyba bardzo pasowało, bo w mojej pamięci Trzemeszno ma szczególne miejsce. Nie z uwagi na trasę czy krajobrazy. Z tym półmaratonem wi±że mnie sentyment, bo tutaj się wszystko zaczęło. Upalne lato 2012 roku i mój pierwszy HM w i¶cie pustynnych warunkach. Kolejny rok w deszczu i chłodzie a tegoroczny zimny, bo z temperatur± poniżej 8 stopni. Takich zimnych r±k nie miałam nawet na poznańskim biegu! Pogoda u nas jest nieprzewidywalna. A że potem wzrosło do szokuj±cych 14 stopni to już inna rzecz. W porównaniu z porannym chłodem to był upał ! Pominę aspekt fizycznego zmagania się z bólem, który na 6 km był tak potworny, że my¶lałam nawet żeby bieg przerwać, ale doczłapałam do mety. Reszta była tylko powtórk± z poprzednich biegów. Natomiast sama trasa podobno została nieco zmieniona na pocz±tku. Jako¶ tego nie zauważyłam, ale pewnie dlatego, że ja mam niepamięć dotycz±c± tras ( kiedy¶ tam o tym pisałam). Nie jestem w stanie odtworzyć sobie całej trasy, co zapewne potrafi± niektórzy biegacze ( np. mój znajomy, który zdaje się pamiętać każdy metr trasy ). Ja pamiętam je tylko fragmentarycznie st±d nie wiem czy co¶ zmieniono czy nie. Zawsze i tak jest to dla mnie niespodziank±, bo czasami, gdy biegnę nie wiem, co czeka mnie za zakrętem a czasami wszystko mi się nagle przypomina. Jak widać bieganie bywa odkrywcze. Wróciłam więc do domu bez buta, z kolejn± zielon± kropk± i niezmiennym pytaniem:, Co dalej? Gdzie¶ z tyłu głowy słyszałam tłumiony chichot Achillesa. Przynajmniej to pozostaje constans.
Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora jacdzi (2014-05-10,21:49): W Trzemesznie ponownie osiedlil sie Wasyl, zalozyl FAT (Fundacja Aktywne Trzemeszno) no i teraz mozemy oczekiwac bardzo wielu imprez biegowych o jakich nam sie nawet nie snilo.
|