2014-03-31
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| :) (czytano: 615 razy)
PATRZ TAKŻE LINK: http://www.domtel-sport.pl/zgloszenia_masowe/lista.php?LP_impr=27&jezyk=

Jak na naród totalnych indywidualistów, gdzie ilość opinii przekracza zdecydowanie ilość zameldowanych nad Wisłą Polaków, robimy ostatnio niesamowite wręcz postępy. Bo tak…
Nie mam pojęcia w sumie jak było wcześniej ale to właściwie nieistotne. Mogę napisać tylko to co ja pamiętam. A pamiętam, że listy startowe wyglądały nieco inaczej niż w tej chwili. Kiedyś, rubryka z klubem była zazwyczaj niewypełniona, a przynajmniej takie ma wrażenie. Oczywiście byli ludzie, którzy wpisywali klub ale w moim odczuciu było ich naprawdę niewielu.
Dzisiaj można znaleźć listę, na której każdy jest skądś i nikt nie jest bezpański. Odkąd Polacy ruszli na biegowe ścieżki zaczęli się też na potęgę zrzeszać. Kluby i stowarzyszenia powstają jak grzyby po deszczu. Bieganie to w zasadzie sport dla indywidualistów, ale bardzo przyjemnie jest dzielić pasję z kimś więc zakładamy te kluby, umawiamy się na wspólne treningi i tworzymy niesamowite listy startowe. W linku wrzucam listę z Łochowic. Na niej nikt, absolutnie nikt nie jest znikąd. Wszyscy mogą się poszczycić tym, że kogoś lub coś reprezentują i to jest fantastyczne. Jesteśmy dumni z tego skąd jesteśmy i to widać na klubowych koszulkach.
Znam nawet pewną indywidualistkę, która jakoś nigdy nie garnęła się do stada ale widzę, że jednak nawet ona lubi czasami być czyjaś. I to mi się bardzo podoba. Zresztą.. nawet patrząc na siebie stwierdzam, że urok stada zrobił na mnie wrażenie i sama latam w HRmaxowej koszulce. Bo stado nie tylko daje poczucie wspólnoty ale też umożliwia poznanie nowych ludzi. I to trochę lepiej niż tych, których spotykamy sporadycznie na zawodach. I jedno i drugie fajne ale to drugie to chyba nawet fajniejsze. Lubię moje nowe, niebieskie stado, ale to czerwone też, choć relacje między nami są zupełnie różne. Nie da się ich wartościować. One są po prostu zupełnie inne i niech tak zostanie. Czy czerwone stado mnie słyszy?? Bo wygląda na to, że ono pada ale wciąż mam nadzieję, że jednak nie.:)
Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicyDodaj komentarz do wpisu jacdzi (2014-03-31,16:25): Komuna upadla w 89.
Miejmy nadzieje ze nasze CZERWONE stado nie pojdzie w jej slady. Zwierajmy szyki, do biegu, gotowi, start! (2014-03-31,20:37): kwintesencją zycia jest zmiana - rowniez w biegowym swiatku - przez jakis czas jestes zwiazana z jednym stadem, ale potem okazuje sie, ze blizej ci do innego stada... tak czy inaczej - biegająca część Polski jest wciąż w mniejszości do tej niebiegającej ;-) mamusiajakubaijasia (2014-03-31,22:19): Słyszę:) (Odbiór, a może: bez odbioru) paulo (2014-04-01,08:19): zgłaszam, że ja jestem jeszcze nie zagospodarowany :) i nigdy nie wypełniam tej rubryki. Tr (2014-04-01,08:21): Też mam taką nadzieję Jacku, choć sam widzisz... :) Tr (2014-04-01,08:22): Bez czy z, fajnie, że choc ktoś słyszy. :)) Tr (2014-04-01,08:22): Zgadza sie Piotrze. Niektórzy to nawet częściej niż często zmieniają stada ale widać taka ich natura. Każdy jest inny. :) Tr (2014-04-01,08:23): Paweł.. a MP??? michu77 (2014-04-01,20:44): ...od 6 lat w tym samym klubie, chociaż w międzyczasie nawet w moim miasteczku,tuż pod bokiem, powstał nowy prężny klub biegacza ;d snipster (2014-04-01,20:51): dobrze to ujęłaś, nawet ta kobita lubi być czyjaś :))) bycie indywidualistą jest fajne, ale być w grupce jeszcze fajniejsze ;)
|