Jestes
niezalogowany
ZALOGUJ

 

  WIZYTÓWKA  GALERIA [9]  PRZYJAC. [73]   BLOG   STARTY   KIBIC 
 
a.Klimczak
Pamiętnik internetowy
Zapiski w biegu

Adam Klimczak
Urodzony: 1988-11-26
Miejsce zamieszkania: Kraków
117 / 143


2013-08-22

Dostęp do
wpisu:

Publiczny
Homo Viator (czytano: 428 razy)

PATRZ TAKŻE LINK: https://www.facebook.com/G%C3%B3rski-Zimowy-Maraton-%C5%9Al%C4%99%C5%BCa%C5%84ski-805383622904075

 

Tak jest, dawno nic nie pisałem na blogu. I to chyba dlatego, że mało biegałem. W Norwegii nie miałem sił i czasu na tak± aktywno¶ć, a najbardziej brakowało stało¶ci. By wyj¶ć na trening potrzebuję jednak czekaj±cego na mnie prysznica, taki ze mnie już francuski piesek.
Nie lepiej było po powrocie do Polski, od razu po przyjeĽdzie do Wrocławia przepakowałem się i pojechałem do Ole¶nicy, by doł±czyć do Wrocławskiej Pieszej Pielgrzymki do Częstochowy(aha, jak chcecie przytyć 2kg w 7 dni to zachęcam do pielgrzymowania). Tam też nie biegałem. Totalna kicha. Po powrocie dane mi było spać 3 noce we własnym łóżku, co było poł±czone z bieganie, a wła¶ciwie człapaniem. Formy totalnie nie mam, aż się biegać odechciewa. Tak samo cierpi dzienniczek treningowy, do którego nic nie wpisuje, zaległe treningi s± zapisane w różnych dziwnych i często przypadkowych miejscach.
Tak, 3 dni we Wro i wyjazd do Krakowa, poł±czony z niebieganiem oraz jednodniow± wycieczk± na Rysy, która zmasakrowała moje nogi i plecki. Już nawet chodzenie zaczyna mnie męczyć.
W t± niedzielę wróciłem do Wro, i zaraz pojechałem do T±padeł k/Sobótki na "obóz biegowy", na który wracam jutro, by już w niedzielę jechać na pierwsze zawody od czerwcowego Biegu ¦ladem Konia - czeski Bufo Cross w Teplicach.

Brak stało¶ci i częste podróże najgorszym wrogiem kondycji biegacza. Tak jest, nie do¶ć że jestem słaby, to jeszcze ciężki jak słoń - 18 sierpnia waga zanotowała rekordowe 80kg - w moim przypadku, wedle BMI, to już nadwaga.
Zreszt± nie tylko na wadze to widać, dzi¶ spotkałem znajom±, która po 1,5 miesi±ca nie widzenia mnie uznała że przytyło mi się. Tragedia.
A tu czeka na mnie Maraton Wrocławski, do którego będę jak zwykle nieprzygotowany.
Co pokazuje nawet to, że dzi¶ nie dałem rady wytrzymać tempa Artura na treningu i w połowie trasy zawróciłem do domku.
Dobrze, że chociaż w jedzenie jestem nadal dobry.

PS Te kanapki na zdjęciu to oczywi¶cie wszystko dla mnie


Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicy

Dodaj komentarz do wpisu


a.czykinowski (2013-09-09,14:54): Rozumiemy że będziesz peacemarkerem number 1 na maratonie wrocławskim:-))
Daniel Danielecki (2013-09-30,11:27): Spokojnie Ada¶, na zimę jeszcze masz sporo czasu żeby forma wróciła bo Zimnar sam się nie obroni :)







 Ostatnio zalogowani
lisu
23:23
akaen
23:19
prokopowicz87
22:35
marian
22:12
Lektor443
22:10
przystan
21:50
romelos
21:30
KrzysiekWRC
21:23
pbest
20:56
Bartu¶
20:51
entony52
20:39
staszek63
20:16
maur68
20:14
42.195
19:34
simov
19:24
romano071
19:17
|    Redakcja     |     Reklama     |     Regulamin     |