2012-07-05
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| Basen zamiast biegania (czytano: 474 razy)

"Tatusiu miły pójdziesz ze mn± na basen?". I jak tu nie pój¶ć, kiedy synek tak pięknie prosi? Żar leje się z nieba, więc pro¶ba jest całkiem zasadna. A młody manipuluje ojcem z duż± wpraw±.
A ja dodatkowo postanowiłem odwiedzać basen rano przed prac±. W efekcie w tym tygodniu (licz±c od poniedziałku) byłem na basenie 6x (4x po pół godziny przed prac± - 1km i 2x z dzieciakami). Na bieganie niestety nie starczyło mi już czasu.
W poniedziałek córka posiała na basenie "pasek" ("zegarek") do otwierania szafek. Jak się nie znajdzie, będziemy 50 złotych stratni (potr±cimy jej z oszczędno¶ci komunijnych).
W sobotę wyjazd na rekolekcje rodzinne. Nigdy na czym¶ takim nie byłem i nie wiem jak się odnajdę. Pocieszaj±ce jest, że rekolekcje odbywaj± się w połowie drogi pomiędzy Krakowem i Zakopanem. W razie czego wyrwę się w Tatry. A jeżeli da się wytrzymać, to w okolicy też s± górki, takie do 1000 metrów, na które na pewno wybiorę się kilka razy. Bior±c pod uwagę, że z przyczyn rodzinnych chcę też na dzień lub dwa wyjechać do rodziców (zostawiaj±c żonę z dziećmi na rekolekcjach) może się okazać, że na rekolekcjach będe "go¶ciem". Zobaczymy.
Miałem dzisiaj pytanie o plany biegowe na jesień. Zupełnie nie wiem jeszcze gdzie i kiedy wystartuje. Na pewno omijam maratony. Chciałbym popracowac nad szybko¶ci±. Przygotowania do RzeĽnika straszliwie mnie "zamuliły" - biegałem długie, trudne odcinki po piasku - zero dynamiki. Tydzień temu przebiegłem dychę w Sokołowie w 59 minut - to o 5 minut wolniej niż 2 lata temu. Chciałbym co¶ z tym zrobić - ale na razie na chęciach się kończy.
Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicyDodaj komentarz do wpisu Marysieńka (2012-07-06,10:14): Dzieci "robi±" z nami...rodzicami co chc±....i zapewniam Ciebie, że nie tylko te małe:))) Rufi (2012-07-07,22:35): Fajny jest basen :-) Ale teraz tam duszno. Na jezioro trza uciekac :-)
|