2012-04-09
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| to nie tak miało być... (czytano: 410 razy)

Ostatnio Angelina mi napisała: "Co¶ mało Cię kochana na mp. Nadal zawalona prac±?" Otóż ostatnio jestem zawalona... katarem i kaszlem.
Martwi mnie to, bo za tydzień Dębno. Po połówce w Poznaniu miałam pewne plany treningowe, ale znów było siedzenie w pracy. Udało się wyj¶ć do lasu dopiero w pi±tek. Co prawda już trochę było kaszlu, ale słoneczko i ciepełko było tak cudowne, że nie mogłam się oprzeć pokusie biegowej... No i mam teraz tego efekty. Dzi¶ z rozs±dku rezygnuję, by się mocniej nie dowalić jakim¶ przebrzydłym choróbskiem.
Mój pierwszy maraton biegłam co prawda po zapaleniu zatok, więc wiem, że się da. Z tym, że mam nadzieję, że kaszel odpu¶ci, a za katar dzi¶ się wzięłam poprzez połknięcie Sinupretu. Będzie mnie suszyć jak na kacu, ale co tam. Nie będę przynajmniej si±pić nosem, a jak będzie mnie suszyć w ustach, to i nawodnienie będzie większe dla organizmu.
To nie tak miało być... Miałam dzi¶ pohasać do lasu, miałam w ci±gu tygodnia opisać poznański półmaraton (może w tym tygodniu znajdę chwilkę). Wyszło jak wyszło. Trudno. Nie ma dzi¶ biegania, będzie chociaż spacer. Zimno co prawda, ale słonko ładnie ¶wieci i się u¶miecha promiennie.
A na zdjęciu przed moim pierwszym maratonem... Poznań Malta 2010
P.S. ¦więta, ¶więta i już prawie po ¶więtach... Życzę wszystkim w ten ¦migus-Dyngus - Wesołych ¦wi±t!!!
Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora ineczka16 (2012-04-10,10:54): Angeliko - jaki znowu Wujek Marian?
|