2011-12-20
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| Po 35 latach (czytano: 537 razy)

Po 35 latach
dotarło do mnie zdjęcie z wyścigu kolarskiego w Łodzi.
Nie wiem kto jest autorem tego zdjęcia wiem tylko że zdobyło ono wyróżnienie na
konkursie fotograficznym
W tamtych latach wraz z innymi sportowymi zdjęciami obiegło całą Polskę
wystawiane było na wielu wystawach .
Po 35 latach wróciło do mnie...
wzruszony z łezką w oku wpatruję się w nie.
Wracam pamięcią nie do chwili samego startu
nie do chwili sukcesu
a do chwili powrotu do domu.
35 lata temu ...jest noc ..... przyjechałem do domu.... rodzice spali ...
po cichu wszedłem do mieszkanie nie budząc nikogo ,
w kuchni na stole postawiłem kryształowy puchar do środka włożyłem dyplom
i zdjęcie .
Chciałem w ten sposób pochwalić się rodzicom swoim sukcesem.
Położyłem się spać ...
a rano ...
rano
słyszę płacz mamy i bardzo dziwny głoś taty
rozmawiali coś ze sobą.....
..... wstałem ...
zobaczyłem zapłakaną mamę i tatę ze łzami w oczach....
....mama trzymała to zdjęcie wpatrując się w nie ...
nie wytrzymałem
zapytałem co się stało ?
Trzęsącym głosem , wskazując palcem na to zdjęcie mama powiedziała:
to ty synku tak męczysz się na tych zawodach....
i jeszcze bardziej rozpłakała się
nie wiedziałem co mam odpowiedzieć
... ścisnęło mnie za gardło , zacząłem połykać ślinę ...głowę odwróciłem w stronę okna
a w oczach zaczęły pojawiać się łzy....
Tato starając się być twardy jak na mężczyznę przystało.. ze łzami w oczach powiedział
.....martwimy się o ciebie że tak męczysz się
na tym zdjęciu wyglądasz na bardzo zmęczonego....
objąłem ich bardzo mocno a łzy same ciekły ....
sukces oblany łzami nie łzami szczęścia z sukcesu
a łzami troski o zdrowie syna ...to było 35 lata temu
Zdjęciem tym nie cieszyłem się długo
oddałem je kierownikowi klubu myślałem że na kilka dni ...
miało jechać na wystawę i wrócić
pojechało ....
a wróciło
po 35 latach
nie znam losów mojego zdjęcia
kilka dni temu córka przysłała mi je .
Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicyDodaj komentarz do wpisu Rufi (2011-12-20,10:25): Nigdy nie zapomnę jak po biegu mama podeszła do mnie, powiedziała "O Boże" i zaczęła mi tętno mierzyć :-) miriano (2011-12-20,10:29): Elu rodzice tak mają troszczą się o dzieci nawet wtedy gdy są dorosłe . Moja mama leży w szpitalu w ciężkim stanie jak rano u nie byłem zapytała czy nie jestem głody i co będę jadł na obiad ...... Marysieńka (2011-12-20,15:33): Jak ja powiedziałam tacie, że jadę na bieg 100-u kilometrowy, kazał spisać mi testament:)) miriano (2011-12-20,16:21): Marysiu ... czy to żona czy mąż nie troszczy się tak jak rodzice, rodzice to są jednak rodzice :))) miriano (2011-12-20,16:22): Marysiu a ten testament spisałaś ? zbig (2011-12-20,16:52): Kurcze, wzruszył mnie ten tekst! Zdjęcie ciekawe. Nie wiem dlaczego, ale dwie osoby na znak protestu odwróciły się do Ciebie tyłem. To zapewne jacyś eNeRDowcy z konkurencji :-)
No i cholerka nie wiedziałem, że umiesz jeździć na rowerze???!!! NIGDY SIE NIE CHWALIŁEŚ! ;-)
MyŚlałem, że tylko potrafisz biegaĆ i chodzić z kijami! :-))) SZOK! zbig (2011-12-20,16:55): No widzę, że w wizytówce o kolarstwie stoi. Sorki, że nie zauważyłem. miriano (2011-12-20,17:05): Zbyszku trochę najeździłem się.To była jazda indywidualna na czas . Ten Pan po lewej to trener kadry Polski LZS Pan Józef Tropaczyński sprawdza na tablicy czasy .Ten po lewej pewnie jakiś trener. miriano (2011-12-20,17:07): Zbyszek nie sposób czytać wszystkich wizytówek wolę czytać blogi są bardziej interesujące :)) jacdzi (2011-12-20,20:03): Ilez to razy ktos kto nie rozumie nas pyta: po co sie tak meczysz, po co tyle biegasz, czyz nie ma samochodu? DamianSz (2011-12-20,20:57): Prawdziwie wigilijna opowieść -) Popłakałem się. Mirku nie gniewaj się , ale za Boga nie mogę zrozumiec czemu to zdjęcie obiegło całą Polskę a może i świat ? No, ale ja prosty chłop jestem i nie znam się na sztuce -(
ps. radosnych świąt życzę i pomyslności w NR. miriano (2011-12-20,23:18): Jacku no właśnie po co się meczymy nie lepiej to wsiąść do samochodu i cztery litery wozić :) miriano (2011-12-20,23:24): Damek dziękuję za życzenia również Tobie życzę spokojnych świąt i radosnego Nowego Roku :) miriano (2011-12-20,23:27): Damek tu nie trzeba rozumieć to trzeba czuć do "jury" byś się nie nadawał .Nie wiem czy można nazwać to wigilijną opowieścią raczej moim wspomnieniem o nie żyjącym tacie i chorej mamie która leży w szpitalu :-((( miriano (2011-12-22,14:35): Wiesiek właśnie tak jest :-) jur-BnO (2011-12-22,19:40): No,no... na tym zdjęciu jesteś piękny, młody i wysoki...tylko troszkę ujechany. miriano (2011-12-23,12:28): Jurku rzeczywiście taki byłem a ujechany najbardziej .
|